Co dzieje się w schronisku pod Kutnem? .Nowoczesna podała wyniki kontroli

5

W zeszłym tygodniu ramach kontroli poselskiej, schronisko dla Bezdomnych Zwierząt Domowych „Przyjaciel” w Kotliskach koło Kutna odwiedzili przedstawiciele Biura Poselskiego Katarzyny Lubnauer: Patryk Barański oraz Dariusz Stokwiszewski.

Przedmiotem kontroli było określenie stanu faktycznego przebywających w schronisku zwierząt i warunków, w jakich są one przetrzymywane. Szczegółowej kontroli poddano też warunki sanitarne, w tym salę zabiegową, magazyn żywności, stan leków i okres ich ważności, a także chłodnię dla zmarłych zwierząt. W trakcie tego sprawdzenia dokonano także analizy dokumentów prowadzonych przez zarząd i pracowników schroniska, w tym zwłaszcza dokumentów z jego kontroli, które były efektem wcześniejszych (od 2015 r.) działań innych organów kontrolnych, w tym NIK. Z dostępnej dokumentacji kontrolujący sporządzili obszerne notatki, które stanowią podstawę napisania raportu pokontrolnego.

Zdaniem organizatorów wizytacji, bezpośrednią przyczyną działań kontrolnych były niepokojące wieści dotyczące rzekomego złego traktowania zwierząt, co prowadzić miało do ich cierpienia oraz licznych zgonów. W kontroli, poza osobami kontrolującymi, uczestniczyli także: właściciel schroniska wraz z jego pracownikami, lekarz weterynarii, a także adwokat reprezentujący schronisko.

Jak wynika z przeanalizowanych dokumentów kontrolnych, w okresie od stycznia 2015 do marca 2018 roku, w schronisku przeprowadzono łącznie 135 działań (w tym głównie inspekcje, kontrole, wizytacje), których dokonywały: Powiatowy Inspektor Weterynarii w Kutnie, Wojewódzki Inspektor Sanitarny, Najwyższa Izba Kontroli oraz urzędy ponad 30 gmin, które finansują przedmiotowe schronisko i osoby prywatne w asyście policji.

Generalnie rzecz biorąc, poza uwagami, dotyczącymi częstszego czyszczenia boksów dla zwierząt, w kilku przypadkach zbyt dużej ilości zwierząt w boksie, w jednym przypadku też kilku przeterminowanych leków, innych niedociągnięć, jak wynika z dokumentacji, nie stwierdzono. Uwagi te jednak dotyczą kontroli z 2015 i 2016 r. Zarejestrowane skargi kierowały głównie osoby prywatne, bądź reprezentujące środowiska obrońców zwierząt. Postępowania kontrolne z nich wynikające i odwoławcze umarzano z braku znamion niewłaściwego postępowania ze zwierzętami. Po kolejnych kontrolach PIW w Kutnie, usterki zostały usunięte, a sytuacja zwierząt nie budziła już zastrzeżeń. Wręcz przeciwnie; wyniki kontroli, po wymienionym okresie, okazały się pozytywne. W większości kontroli zanotowano uwagi o bardzo dobrym stanie zwierząt oraz dobrych warunkach bytowych, żywieniowych, higienicznych, medycznych – komentuje dr Dariusz Stokwiszewski.

Z rozmowy przeprowadzonej w gronie osób biorących udział w przedmiotowej kontroli, prowadzonej 13 czerwca przez osoby wyznaczone przez panią poseł Katarzynę Lubnauer, wynika, że problemy schroniska biorą się głównie z faktu działań innych osób, które nie ustają w publicznej krytyce jego działalności. Polegają one na propagowaniu informacji, jakoby schronisko już nie istniało (zamknięte przez właściwe służby weterynaryjne itp.). To zdaniem właściciela powoduje spadek adopcji i niemal całkowity zanik wolontariatu w schronisku, czemu obiektywnie trudno się dziwić, skoro placówka przedstawiana jest w tak negatywny, nieuzasadniony zdaniem pracowników sposób – dodaje Patryk Barański.

Kontrola, prowadzona w imieniu posłanki Katarzyny Lubnauer nie stwierdziła tego, aby zarzuty stawiane właścicielowi schroniska w Kotliskach, a dotyczące „złego traktowania” przebywających w nim zwierząt, miały jakieś rzeczowe uzasadnienie. Wręcz przeciwnie, uważamy, że pozytywne opinie, wyrażane także przez poprzednie instytucje kontrolne, potwierdzają się w pełni, a schronisko w Kotliskach dobrze spełnia swoją rolę ratując porzucone i często chore zwierzęta.

Jako kontrolujący nie zauważyliśmy istotnych niedociągnięć, dających nam podstawy do kwestionowania sposobu i jakości funkcjonowania schroniska. Zwierzęta przebywające w przestronnych, czystych boksach są generalnie, (bo przecież jak zawsze zdarzają się także nagłe przypadki) w bardzo dobrej kondycji fizycznej i psychicznej, a zadania nałożone na placówkę spełniane są z troską o ich dobro. Odnosząc się do kwestii zarzutów mówiących o tym, że kontrola w Kotliskach była wcześniej zapowiedziana stwierdzić należy, że jeśli jakoś taka informacja dotarła do właścicieli schroniska, to nie byliby oni w stanie tak dobrze przygotować zwierząt i całego obiektu w ciągu krótkiego czasu do kontroli. Nie da się wyleczyć (podobno bardzo źle traktowanych i będących w złej kondycji, także psychicznej) zwierząt, szybko je wyczyścić i odkarmić. Tym bardziej, że psy zachowują się swobodnie oraz przyjaźnie, są spokojne i sypiają na czystej ściółce w boksach po dwa, trzy zwierzęta. Poza tym, schronisko to nieustannie podlega kontrolom nie tylko instytucji, ale jest też pod „obstrzałem” jego przeciwników, co jasno wynika z przekazu właściciela, który podobnie jak kontrolujący wstrząśnięty jest skalą nienawiści i nieuzasadnionych merytorycznie ataków – komentuje dr Dariusz Stokwiszewski.

źródło: informacja prasowa .Nowoczesna

Jeśli znalazłeś się na zdjęciach, a nie wyrażasz zgody na publikację swojego wizerunku, napisz do nas na redakcja@panoramakutna.pl

5 WYPOWIEDZI

  1. ktoś ma interes w tym żeby oczerniać to schronisko
    tyle kasy tam jest do wyciagniecia ze komus się to nie podoba i rozsyła ploty wszędzie
    a najważniejsze jest dobro psiaczkow

    • Pokaż mi które inne ugrupowanie robi tyle w Kutnie i do tego angażuje jeszcze osoby wysoko postawione w całej partii. Oj będzie Was bolało na jesieni

  2. Już 15lat temu chciałam iść na wolontariat do tego schroniska i nie wpuszczali nikogo. Dobre schronisko ma wolontariuszy i jawna stronę internetową, gdzie można wszytko dokładnie zobaczyć. Jeżeli coś ukrywają to nie chcą wpuszczać innych. Już wtedy ludzie źle mówili o tym schronisku.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here