„Lichwiarze zniszczyli nam życie!”. Policja wyjaśnia sprawę możliwych oszustw

0

Zaczęło się od pożyczki 400 złotych, a skończyło na ogromnych nerwach i długach sięgających kilku tysięcy złotych. Kutnowska policja prowadzi postępowanie w sprawie możliwych oszustw przez jedną z firm pożyczkowych działających na naszym terenie. – Lichwiarze wykorzystali nasze zaufanie i zniszczyli nam życie – mówią kobiety, które o pomoc zwróciły się do naszej redakcji.

Pani Amelia mieszka w małym mieszkaniu w kamienicy. Z pracą bywało różnie i w gorszej dla siebie sytuacji materialnej zdecydowała się skorzystać z oferty jednej z firm pożyczkowych. Kobieta zdecydowała się pożyczyć kolejne 400 złotych.

Nie chciałam kłopotać rodziny, chciałam jakoś sama sobie poradzić. Ustaliłam, że będę spłacała tyle, ile w danej chwili będę mogła. Na początku przychodziła do mnie pani i dawałam pieniądze, a później trzeba było już płacić w biurze – opowiada starsza kobieta. – Płaciłam tak dłuższy czas, dostawałam, jak się teraz okazało, nic nie warte pokwitowania i w końcu chciałam dowiedzieć się, jak wygląda moja sytuacja związana z kapitałem pożyczki. Okazało się wtedy, że nikt nic nie wie, a umowa rzekomo jest zarchiwizowana w Płocku.

Z czasem firma pożyczkowa zaczęła dosłownie nękać starszą kobietę.

Mimo, że wzięłam 400 złotych, wpłaciłam prawie 3000 złotych, to nadal chcą żebym płaciła! Zaczęłam dostawać sms–y, że wpłaty dokonywane w biurze nie rozliczyły pożyczki. Wzywali mnie do spłaty zadłużenia wraz z kapitałem i to w ciągu 3 dni. Bo jak nie, to przyjdą i zabiorą rzeczy z domu. Największym upokorzeniem było jednak to, gdy na drzwiach wejściowych pojawiły się naklejki, że jestem dłużnikiem i mam oddać pieniądze. Bałam się wychodzić z domu, to było straszne – dodaje kobieta, nie kryjąc łez.

Jak się okazuje, przypadków podobnych do naszej Czytelniczki jest więcej. Skontaktowała się z nami kobieta, która twierdzi, że pracownica tej samej firmy miała bez jej wiedzy zaciągnąć na nią pożyczkę w kwocie ponad 20 tysięcy złotych!

Sprawą zajmuje się kutnowska policja, która otrzymała doniesienie od naszej Czytelniczki. Na komendę zgłaszają się kolejne osoby, które mogły zostać oszukane przez tę samą firmę. Jak udało nam się dowiedzieć wszczęto dochodzenie w sprawie niekorzystnego rozporządzenia mieniem w dotychczas nieustalonej kwocie. Sprawca miał wprowadzić w błąd pokrzywdzoną, co do przekazywania należności
z tytułu spłat rat pożyczki.

Mogę potwierdzić, że zajmujemy się tym tematem. Sprawa jest w toku, przesłuchujemy świadków, zwróciliśmy się do tej firmy o odpowiednie dokumenty. Dochodzenie trwa i na tę chwilę nikt nie usłyszał jeszcze zarzutów – powiedziała nam asp. sztab. Edyta Machnik, oficer prasowy KPP Kutno.

Ziobro weźmie się za lichwiarzy?

Bezpieczne zakupy na raty, „chwilówki” bez zdzierstwa, koniec z odbieraniem mieszkań za niespłacone pożyczki o wielokrotnie niższej wysokości, limity kosztów dodatkowych i surowe kary za lichwę – to pakiet rewolucyjnych zmian w prawie, które przygotowało Ministerstwo Sprawiedliwości. Ustawa „antylichwiarska” ma sprawić, że sytuacji podobnych do tych z naszego miasta już nie będzie.

– Projekt uderza w patologie związane z plagą lichwiarskich pożyczek. Firmy pożyczkowe wykorzystują często swoją uprzywilejowaną pozycję i zarabiają krocie żerując na ufności, niewiedzy czy trudnej sytuacji materialnej polskich rodzin. To problem, który dotyczy milionów ludzi w Polsce. Można mówić o zniewoleniu tych, którzy  popadli w spiralę zadłużenia, istnieje swoiste niewolnictwo pożyczkowe – powiedział na specjalnej konferencji prasowej minister Zbigniew Ziobro.

Zmiany w prawie mają skutecznie chronić Polaków przed plagą lichwiarzy i nadużyciami firm pożyczkowych. Mają położyć kres wykorzystywaniu niewiedzy i ufności klientów. Mają skończyć z żerowaniem przez naciągaczy na biedzie i tragediach życiowych ludzi zmuszanych do zaciągania pożyczek o lichwiarskim oprocentowaniu.

– Wyobraźmy sobie kobietę, która zaciągnęła pożyczkę o wartości 650 zł, spłaciła 21 tys. zł, a zostało jej do spłaty 52 tys. zł. To nie jest przykład z sufitu, lecz realny przypadek. Prokuratura w latach 2008–2010 umorzyła prawie 90 proc. takich postępowań. W tej konkretnej sprawie odmówiła wszczęcia postępowania – podkreślił wiceminister Marcin Warchoł, który nadzorował prace nad projektem.

W związku z toczonym przez policję i prokuraturę postępowaniem, imiona kobiet zostały zmienione. O sprawie będziemy jeszcze informować. ▪

Jeśli znalazłeś się na zdjęciach, a nie wyrażasz zgody na publikację swojego wizerunku, napisz do nas na redakcja@panoramakutna.pl

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze zamieszczane przez internautów. Jeśli widzisz nieodpowiednie treści, zgłoś nam na redakcja@panoramakutna.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here