Pałac Saski to kosztowna ruina czy cenny zabytek? Historyk zabiera głos w sprawie inwestycji

0

W ostatnim czasie kilkukrotnie pisaliśmy o problemach związanych z rewitalizacją Pałacu Saskiego. Wielomilionowa inwestycja wzbudza kontrowersje wśród mieszkańców, a dr Piotr Stasiak – zastępca dyrektora Muzeum Regionalnego napisał obszerny artykuł „Pałac Saski w Kutnie – kosztowna ruina czy cenny zabytek?”. Zapraszamy do jego lektury.

Pałac Saski w Kutnie – kosztowna ruina czy cenny zabytek ?

Rewitalizacja Pałacu Saskiego w Kutnie stanowi wielkie wyzwanie finansowe i logistyczno-organizacyjne. Spójna koncepcja rewaloryzacji obiektu to efekt pracy specjalistów: architektów, archeologów, konserwatorów, projektantów i naukowców z ośrodków uniwersyteckich. Wszystkim przyświeca jeden cel: stworzenie nowoczesnego i wielofunkcyjnego kompleksu muzealnego, który będzie historyczno-edukacyjnym centrum Kutna.

Pałac Augusta III to unikatowy budynek z 1750 roku (czasów panowania dynastii Wettinów i unii polsko – saskiej), który w swoim zamierzeniu łączył dwie stolice: Warszawę i Drezno oraz miał zapewnić królowi wygodny odpoczynek podczas podróży na nowym trakcie pocztowym. To niepowtarzalny obiekt w skali europejskiej o konstrukcji szachulcowej, cenny dla szeroko pojętej kultury polskiej, jak i europejskiej. Podtrzymanie ducha miejsca oraz idea harmonijnego połączenia polskiej kultury sarmackiej oraz kultury drezdeńskiego dworu, a także historii regionalnej, to cel przyszłego kompleksu muzealnego.

Rewitalizacja kompleksu pałacu podróżnego Augusta III to wyjątkowe wyzwanie inwestycyjne pod względem finansowym i konserwatorskim. Rewitalizacja obiektu zabytkowego wiąże się z koniecznością przeprowadzenia prac zgodnych z programem konserwatorskim, który określa nie tylko sposób prowadzenia robót budowlanych, ale także wskazuje niezbędne materiały i technologie. Powoduje to znaczny wzrost kosztów.

reklama

W odróżnieniu od budowy zwykłego budynku, w przypadku zwłaszcza takiego zabytku, jakim jest pałac podróżny, wymaga on starannego ich dobrania. Konserwacji wymagają elementy drewnianej konstrukcji, wypełnienia ceglanych ścian. Ponadto elementy zniszczone muszą być zgodnie z zaleceniami konserwatorskimi wykonane za pomocą tradycyjnych technik ciesielskich z wykorzystaniem materiałów, np. cegieł o zbliżonym składzie do pierwotnych. Dochodzą do tego koszty wykonania wymaganych przepisami instalacji zabezpieczających: przeciwpożarowych i antywłamaniowych oraz innych, zapewniających odpowiednie warunki ekspozycyjne. W przypadku drewnianej konstrukcji, a z taką mamy tu do czynienia, koszty te znacznie wzrastają. Stąd taka kwota, a nie inna (mogła być znacznie wyższa) w przypadku skali wydatków na kutnowski pałac.

Ponadto wszystkie te działania są niezbędne do zachowania pałacu jako zabytku. Prowadzone do rozpoczęcia prac budowlanych badania i ekspertyzy mogły być realizowane jedynie wycinkowo. Konstrukcja szkieletowa pałacu od ponad 150 lat nie była konserwowana. Poddawana licznym przeróbkom, wycinaniu elementów konstrukcyjnych, trzymała się jedynie dzięki drewnianemu szalunkowi i tynkom nałożonym na ten szalunek. Pełna ekspertyza stanu obiektu mogłaby się odbyć jedynie po zdjęciu tych szalunków. To niestety groziłoby katastrofą budowlaną. Odsłonięcie całej konstrukcji było możliwe jedynie po rozpoczęciu prac budowlanych, a przede wszystkim zgromadzeniu środków finansowych, które pozwoliły te prace rozpocząć. W trakcie tych działań okazało się niezbędne powołanie specjalnej komisji konserwatorskiej z udziałem m.in. ekspertów od konserwacji cegieł oraz mykologa. Ich ocena substancji zabytkowej, po przeprowadzeniu badań, stwierdzała, że istniejące elementy drewniane, a także ceglane, są w daleko posuniętym stanie degradacji. Niemożliwa jest ich konserwacja, a tym samym wykorzystanie jako elementów konstrukcyjnych budynku. Takie niespodzianki są dość częstym zjawiskiem w przypadku inwestycji na obiektach zabytkowych, a szczególnie wykonanych w konstrukcji drewnianej. Zdarzają się np. odkrycia nieujawnionych wcześniej fresków, niezidentyfikowane wcześniej konstrukcje ukryte pod ziemią, itp. Są to sytuacje trudne do przewidzenia, ale mające wpływ na wzrost kosztów i terminy realizacji inwestycji.

reklama

Dofinansowanie projektu opierało się na założeniu maksymalnie 30 % odbudowy, co nie jest aktualnie możliwe do zrealizowania. Nie oznacza to jednak utraty przez pałac statusu zabytku. Nadal, zgodnie z wytycznymi programu konserwatorskiego, pod nadzorem Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Łodzi, ratowane są elementy zabytkowe konstrukcji. W oparciu o program konserwatorski wykonywane są nowe elementy rekonstrukcji konserwatorskiej zgodne z tradycyjnymi technikami obróbki ciesielskiej z XVIII wieku oraz stosowany jest materiał maksymalne zbliżony do zastosowanego pierwotnie. Wszystkie te zabiegi mają na celu zachowanie zabytkowego charakteru pałacu. O statusie budynku jako zabytku nie stanowi tylko procent zachowanej oryginalnej substancji. Gdyby tak było to choćby warszawskie Stare Miasto, Zamek Królewski i wiele innych podziwianych dziś w Polsce zabytków, takiej rangi by nie posiadały.

Czy obiekt jest zniszczony w większym czy mniejszym stopniu i jakie są badania stwierdzające skalę zniszczeń – to o zachowaniu, czy też nie, zabytku decydują również inne względy. Zabytki o szczególnym znaczeniu dla historii są często ratowane bez względu na stopień degradacji, np. budynek d. plebanii ewangelicko-augsburskiej w Zgierzu, czy dawny Hotel Müllera w Ciechocinku. Mimo stanu gorszego niż kutnowski pałac, zalecono podjęcie działań mających na celu ich rekonstrukcję i utrzymanie statusu zabytkowego tych budynków. W obu przypadkach uwypuklono ich wartości historyczne podkreślając, że „przywrócenie ich wartości zabytkowych może nastąpić jedynie w razie wykonania rekonstrukcji wiernie odtwarzającej bryłę, formę i konstrukcję pierwotnego obiektu, bez jakichkolwiek zmian
i uproszczeń oraz unowocześnień wpływających na odbiór budynku jako zabytkowego”. I takie procedury są przewidziane i realizowane w przypadku kutnowskiego pałacu. Przytoczone przykłady dwóch budowli w Zgierzu i Ciechocinku, jako jedne z wielu mających ogromne znaczenie dla dziedzictwa regionalnego, w przypadku kutnowskiego pałacu posiadają znaczenie ogólnokrajowe, a nawet ważne dla dziedzictwa europejskiego.

O zabytkowym charakterze danego budynku świadczą także inne czynniki, m.in. takie jak wartość historyczna obiektu, czy wartość artystyczna i architektonicznaoraz niematerialna i naukowa. Zdaniem prof. dr. hab. J. Sito, prof. dr. hab. Tadeusza Bernatowicza (eksperta do spraw wpisów zabytków na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO) oraz dr. Ulricha Schaafa (wybitnego specjalisty od konstrukcji drewnianych, zajmującego się konserwacją świątyń pokoju w Jaworze i Świdnicy), zachowane w Kutnie duże fragmenty konstrukcji szkieletowej podróżnego (pocztowego) pałacu Augusta III o cechach murowanego pałacu – rezydencji, posiadają wyjątkową wartość historyczną i zabytkową. Do czasów współczesnych nie zachował się ani jeden przykład tego typu konstrukcji w architekturze pałacowej, powstałej na królewskie zamówienie, pełniącego zarazem funkcje królewskiego „zajazdu” – pałacu podróżnego. Architektura odrestaurowanego i zrekonstruowanego pałacu stanowić będzie wyjątkowy i jedyny przykład XVIII – wiecznego pałacu podróżnego wzniesionego w konstrukcji szachulcowej, zarazem jako jednego z nielicznych materialnych świadectw pozostałych po unii polsko – saskiej i europejskim dziedzictwie tych czasów w Polsce. Podkreślali także znaczenie tego obiektu właśnie jako istotnego dziedzictwa narodowego
i międzynarodowego. Kutnowski pałac to także jedna z nielicznych pozostałości po przedsięwzięciu nieznanym w ówczesnej Europie – trakcie pocztowym, który zbudowano niemal od podstaw dla połączenia Drezna i Warszawy nowym szlakiem komunikacyjnym. Dla Kutna poprowadzenie królewskiego traktu z Drezna do Warszawy i budowa pałacu miało ogromne znaczenie, bowiem utrwalało status miejskiego charakteru i wpływało na rozwój gospodarczy. Sprzyjał temu napływ rzemieślników i kupców zapewniających odpowiednią obsługę przemieszczającego się przez miasto dworu i podróżujących tym szlakiem. Kutnowski pałac to także przykład wspaniałej architektury zbudowanej w duchu drezdeńskiego baroku, który w Europie Środkowo – Wschodniej był w tym czasie jednym z głównych nurtów
w architekturze.

reklama

Pałac to świadek historii, swoisty materialny dokument i źródło naszej lokalnej i narodowej tożsamości. To nasza spuścizna po przodkach, których dokonania należy szanować i pielęgnować także w wymiarze przynależności do kultury zachodnioeuropejskiej.

Drugorzędne znaczenie dla oceny wartości zabytku ma to, z kim był on związany. Bez wątpienia jednak fakt, iż kutnowski pałac jest spuścizną po polskim królu, podnosi jego rangę. Jednak nie dla wszystkich jest to oczywiste. Idąc, jak to dzisiaj robią niektórzy, tropem zasług dla Polski czy też przewinień ówczesnych właścicieli obecnych zabytków, zastanawiając się w tym kontekście, czy o dany obiekt trzeba dbać, należałoby się zatem zastanowić nad utrzymywaniem czy remontowaniem i konserwacją takich obiektów jak zamek w Malborku, pałace na dolnym Śląsku, Pomorzu, Warmii i Mazurach, kapitalistyczne pałace „wyzyskiwaczy” łódzkich fabrykantów, bankierów, itp. Są one zarazem częścią naszej historii, jak również historii małych ojczyzn nie zawsze związanych z Polską i mają dla naszej historii złowrogi wydźwięk. Po co je restaurować ? Te pytania czy wątpliwości stawiane są przez pseudoznawców i chyba nie wymagają odpowiedzi. To przede wszystkim zabytki, niezależnie od tego, czy są one związane z osobami znanymi i popularnymi czy też negatywnie „zasłużonymi” w naszej historii.

Zdaniem wielu konserwatorów, których wypowiedzi pojawiały się w ostatnich latach, w ocenie zabytków ważną rolę odgrywa stopień zachowanych wartości zabytkowych danego obiektu. Nie mniej bardzo zniszczony zabytek, ale o dużej wartości, warto ratować nawet za cenę wielkich nakładów inwestycyjnych. Ta wysoka wartość zabytkowa obiektu przesądza także o celowości podejmowania działań służących uratowaniu chociaż niektórych elementów substancji zabytkowej, a także usprawiedliwia znaczną skalę ewentualnych prac rekonstrukcyjnych.

dr Piotr Stasiak / Muzeum Regionalne w Kutnie

reklama
Jeśli znalazłeś się na zdjęciach, a nie wyrażasz zgody na publikację swojego wizerunku, napisz do nas na redakcja@panoramakutna.pl

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze zamieszczane przez internautów. Jeśli widzisz nieodpowiednie treści, zgłoś nam na redakcja@panoramakutna.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here