(ZDJĘCIA) Piękna Julia z Kutna walczy o tytuł Miss!

1

Julia Kowalska z Kutna znalazła się w gronie najpiękniejszych kobiet naszego województwa i jest finalistką Miss Ziemi Łódzkiej. W rozmowie z Panoramą Kutna opowiedziała między innymi o tym, co skłoniło ją do wzięcia udziału w konkursie, swoich zainteresowaniach i życiu codziennym, a także ewentualnej przyszłości związanej z modellingiem.

Łukasz Stasiak: Co skłoniło Cię do wzięcia udziału w wyborach Miss Ziemi Łódzkiej?

Julia Kowalska: Właściwie zupełny przypadek. Na jednym z portali dla początkujących modelek otrzymałam zaproszenie do udziału w castingu. Muszę przyznać, że byłam jednocześnie zaskoczona propozycją, ale też bardzo zaintrygowała mnie wizja możliwości podjęcia się czegoś zupełnie nowego, co zupełnie nie przypominało dotychczas realizowanych przeze mnie projektów, a jednocześnie było szansą na odkrycie siebie na nowo, przełamanie swoich barier i jednocześnie spełnienie kolejnego celu, jaki miałam na swojej liście. To, co bardzo mi imponowało jeśli chodzi o strukturę i organizację tegoż właśnie konkursu, to profesjonalizm i idea, jaką jest promowanie piękna zarówno zewnętrznego, jak i wewnętrznego. Wielokrotnie miałam okazję obserwować na mediach społecznościowych przebieg poprzednich edycji konkursu i muszę przyznać, że moja intuicja wielokrotnie podpowiadała mi, że powinnam spróbować. W końcu czas ucieka zbyt szybko, aby bać się nowych doświadczeń. Tym, co przyczyniło się do podjęcia decyzji o udziale w castingu, był też fakt, iż w związku z moimi częstymi wyjazdami do Francji, ponownie zakochałam się w modzie, sposobie jej interpretacji, jaki wyznają Francuzi, a mianowicie pojmowania jej w kategoriach sztuki. Te wszystkie czynniki złożyły się na to, że w końcu zdobyłam się na odwagę, by powiedzieć sobie „Jeśli nie teraz, to kiedy?” i dziś z wielką satysfakcją mogę powiedzieć, że jestem finalistką konkursu Miss Ziemi Łódzkiej i wiem, że był to jeden z najlepszych wyborów, jakich dotychczas dokonałam.

ŁS: Jak przebiegały kolejne etapy związane ze zgłoszeniem się do konkursu? Jak wyglądają obecnie przygotowania do finałowej gali?

JK: Oczywiście pierwszym krokiem było wysłanie zgłoszenia, w którym należało umieścić dane osobowe, poszczególne wymiary oraz krótki opis dotyczący nas samych, pasji, zainteresowań, a także załączyć kilka zdjęć twarzy i sylwetki. Po ustaleniu daty castingu, każda uczestniczka otrzymywała informację na temat jego przebiegu. Odbywał się on w dwóch terminach – w grudniu i w styczniu. Ja miałam przyjemność uczestniczyć w tym pierwszym, który odbywał się w budynku AOIA w Łodzi. Składał się on z kilku części. Pierwszą była oczywiście rozmowa z komisją, w skład której wchodzili organizatorzy konkursu, jego laureaci z poprzednich edycji oraz osoby bezpośrednio związane z modą, fotografią, stylizacją, fryzjerstwem czy też wizażem. W jej trakcie poza krótką autoprezentacją należało także odpowiedzieć na kilka pytań dotyczących np. sprawowania funkcji miss i ewentualnie powiązanych z nią obowiązków, ale także takich, które wymagały bardziej refleksyjnego podejścia, jak np. te dotyczące naszych poglądów, czy też indywidualnego podejścia do piękna, stylu życia, efektywnej organizacji czasu oraz osobowości. Kolejnym etapem była prezentacja chodu oraz umiejętności pozowania do zdjęć. Muszę powiedzieć, że czułam się tam naprawdę bardzo dobrze i podświadomie przeczuwałam już, że znalazłam się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie, choć widząc te piękne i inteligentne dziewczyny, nie łudziłam się nawet, że będę miała okazję z nimi teraz współpracować i tworzyć taki cudowny zespół. Dlatego też proszę sobie wyobrazić moje zaskoczenie, kiedy otrzymałam wiadomość o awansie do finału! Był to jeden z najszczęśliwszych dni w moim życiu i nigdy go nie zapomnę.

ŁS: Jakie masz obowiązki w związku z udziałem w finale Miss Ziemi Łódzkiej?

JK: Jednak tak naprawdę wejście do ostatniego etapu, okazało się być tak naprawdę dopiero początkiem tej historii, a nie jej końcem. Ten sukces tak jak każdy wymaga oczywiście od nas nakładu czasu, pracy i kilku wyrzeczeń. Sprawując tę niejako publiczną funkcję, stajemy się wizytówką konkursu, a nasze działania obrazem nas samych, dlatego też nieustannie jak mantrę powtarzamy słowa naszej kochanej i niezastąpionej organizatorki konkursu – Małgorzaty Pakuły – „Miss się nie bywa, miss się jest.” I tutaj tkwi cała tajemnica tego przedsięwzięcia. Coś, co dla innych wydawać by się mogło przykrym obowiązkiem, jak np. uczęszczanie na wielogodzinne próby, udział w różnorodnych eventach, umiejętność odpowiedniego zachowania w każdej sytuacji czy też po prostu dbanie o siebie i swój wizerunek, dla nas było, jest i zawsze będzie czymś naturalnym. Dlatego można oczywiście rozpatrywać to w kategoriach powinności, ale zarówno dla mnie, jak i dla każdej z dziewczyn jest to tylko i wyłącznie przyjemność i wielka radość tworzenia zgranej grupy osób, które przyszły już tutaj w pewien sposób przygotowane do tego, aby być miss, takie, które miały już do tego określone predyspozycje i wystarczająco silny charakter, aby się tutaj znaleźć.

Muszę także zaznaczyć, że tym, co naprawdę doceniam jest to, że każda z nas jest kompletnie inna, zarówno pod względem wyglądu, jak i osobowości. Jesteśmy w różnym wieku, pochodzimy z różnych regionów województwa łódzkiego, mamy inne pasje, inne plany na przyszłość, ale łączy nas to, że nie wyznajemy zasad, tj. zazdrość, chora rywalizacja i zawiść. Każda chce oczywiście wypaść jak najlepiej, każda dąży do swoich celów i realizuje swoje marzenia, ale te wszystkie wartości, które są dla nas ważne przekładamy na wspólny sukces, jakim jest jak najbardziej profesjonalne przygotowanie gali, będącej efektem końcowym naszej wspólnej pracy i zabawy, bo przecież o to tutaj w tym wszystkim chodzi. Choć pewnie ciężko w to uwierzyć, ale po tych zaledwie kilku wspólnych tygodniach, również prywatnie spędzamy ze sobą mnóstwo czasu, zawiązują się pierwsze przyjaźnie, być może takie na całe życie.

Nad choreografią czuwa Agnieszka Cygan wraz z tancerzami Centrum Artystycznego Paczka. Próby odbywają się w Fit and Jump, znanym być może większości ze swojej szeroko rozwiniętej działalności w mediach społecznościowych (i nie tylko!) wspaniałych sióstr ADIHD, które są także bardzo blisko związane z całym konkursem. O profesjonalne zdjęcia z prób i relacjonowanie przebiegu konkursu dbają Mariusz Sęk, Beata Sobczak oraz Karolina Pakuła. Social media prowadzi także zeszłoroczna wicemiss – wspaniała Karolina Źródłowska, która jest z nami na każdym etapie i nieustannie nas wspiera. Obecnie poza przygotowaniami do gali, mamy w planach także parę innych wydarzeń, które na razie pozostają tajemnicą, ale niebawem zostaną opublikowane, dlatego zachęcam do śledzenia Facebooka oraz Instagrama konkursu Miss Ziemi Łódzkiej oraz już niebawem udziału w gali finałowej!

Czytaj dalej na następnej stronie

Jeśli znalazłeś się na zdjęciach, a nie wyrażasz zgody na publikację swojego wizerunku, napisz do nas na redakcja@panoramakutna.pl

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze zamieszczane przez internautów. Jeśli widzisz nieodpowiednie treści, zgłoś nam na redakcja@panoramakutna.pl

1 WYPOWIEDŹ

Comments are closed.