Posłanka Paulina Matysiak interweniuje w sprawie braku miejsc parkingowych przy kutnowskim dworcu kolejowym. Jak podkreśla, parking „pęka w szwach” w godzinach porannych. Matysiak pyta PKP i władze miasta o plany budowy dużego parkingu w tej okolicy.
Jak napisała w mediach społecznościowych posłanka Paulina Matysiak, „parking na dworcu kolejowym w Kutnie pęka w szwach — trudno znaleźć wolne miejsce w godzinach porannych, kiedy mnóstwo osób chce zostawić swoje auto i przesiąść się na pociąg, aby dojechać do pracy czy na uczelnię”.
— Podobna sytuacja ma miejsce na okolicznych ulicach, ale rotacja może się zwiększyć za sprawą niedawnej decyzji miasta o wprowadzeniu tam płatnej strefy parkowania. Nie da się ukryć, że ta decyzja nie spodobała się wielu pasażerom. I nie rozwiązuje ona niestety problemu z niewystarczającą liczbą miejsc — komentuje Paulina Matysiak.
Zdaniem posłanki, brak dużego parkingu na terenie kutnowskiego dworca to ogromny błąd, biorąc pod uwagę znaczenie stacji w ruchu regionalnym i dalekobieżnym. Jak wskazuje, dobrym przykładem jest dworzec w Łowiczu z dużym parkingiem, który doskonale spełnią swoją funkcję — wielu pasażerów zostawia tam samochód i przesiada się do pociągu.
— Najwyższa pora, aby taki standard był obecny na dworcu w Kutnie! — uważa Matysiak.
Posłanka Paulina Matysiak interwencję do PKP SA, w której pyta:
- Czy spółka dysponuje odpowiednim terenem wokół dworca kolejowego w Kutnie, który byłby możliwy do wykorzystania pod budowę dużego parkingu dla pasażerów?
- Czy w najbliższym czasie planowana jest taka inwestycja? Jeśli tak, to kiedy i w jakim zakresie?
- Czy istnieje możliwość uwzględnienia takiej inwestycji w planach PKP SA?
Posłanka napisała też do władz Kutna z pytaniami, jakie dokładnie były okoliczności wprowadzenia płatnego parkowania przy dworcu, czy rozkład jazdy MZK jest dopasowany do odjazdów i przyjazdów pociągów, a także czy ma w planach — samodzielnie lub we współpracy z PKP SA — budowę nowego parkingu.







