PolitykaDziałacze PiS w Kutnie ostro o sytuacji w służbie zdrowia. „Bezpieczeństwo zdrowotne...

Działacze PiS w Kutnie ostro o sytuacji w służbie zdrowia. „Bezpieczeństwo zdrowotne jest zagrożone” (ZDJĘCIA)

W Kutnie odbyła się w środę konferencja prasowa z udziałem samorządowców oraz parlamentarzystów, poświęcona sytuacji w systemie ochrony zdrowia, w tym kondycji finansowej Kutnowskiego Szpitala Samorządowego. Nie brakowało mocnych słów pod adresem rządu.

- reklama -

Konferencję prasową otworzyła członek zarządu powiatu kutnowskiego Jolanta Pietrusiak, która podkreśliła, że dotyczy ona „kryzysu w służbie zdrowia w naszym kraju”. Jak zaznaczyła, „nasz powiat również z tym kryzysem się boryka”, a w dyskusję zaangażowani zostali parlamentarzyści, aby, jak mówiła, „głos w tej sprawie zaistniał również w parlamencie”.

Woźniak: Bezpieczeństwo zdrowotne jest zagrożone

Poseł Tadeusz Woźniak wskazywał na pogarszającą się, w jego ocenie, sytuację systemu ochrony zdrowia w Polsce.

- reklama -

— Jedną z najważniejszych spraw jest bezpieczeństwo zdrowotne narodu polskiego, które w dniu dzisiejszym, jest niezwykle zagrożone. A to dlatego, że obecnie niemiłosiernie nam panujący rząd ze swoimi akolitami nie przywiązuje właściwej uwagi do tej troski o bezpieczeństwo naszych obywateli, mieszkańców naszych miast, naszych powiatów. Sytuacja w służbie zdrowia staje się z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc, z roku na rok coraz gorsza — mówił poseł Tadeusz Woźniak.

Podkreślił znaczenie kutnowskiej placówki dla regionu.

- reklama -

— To jest jedyny szpital w powiecie kutnowskim. Jeżeli w jakichkolwiek gminach, a jest ich 11 na terenie naszego powiatu, komukolwiek przytrafi się jakiś problem zdrowotny, problem wymagający interwencji lekarskiej, a szczególnie interwencji klinicznej, to wtedy ta osoba znajduje się przede wszystkim w tym szpitalu — podkreślał parlamentarzysta.

Odniósł się także do działań rządu w obszarze ochrony zdrowia.

— Musimy zaprotestować i musimy wyraźnie powiedzieć, jako naród, jako Polacy, my sobie życzymy, żeby każdy obywatel państwa polskiego był najwyższą wartością dla tego rządu. Ten rząd nie może sobie pozwalać na to, że będzie zamykać oddziały w szpitalach, że będzie zamykać porodówki, że będzie zamykać szpitale. Jeszcze raz podkreślam, bezpieczeństwo zdrowotne obywateli jest sprawą najważniejszą i każdy, kto tutaj ma jakieś inne stanowisko w tej sprawie, to myślę, że jest po prostu wrogiem narodu — mówił parlamentarzysta.

Matuszewski: Nie może być tak, że badanie stanie się luksusem

Poseł Marek Matuszewski mówił o finansowaniu świadczeń przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

— W tej chwili na 2026 rok deficyt w Narodowym Funduszu Zdrowia to ponad 23 miliardy. Więc w zasadzie zagrożone są badania, zagrożone są zabiegi, operacje. Nie może tak być. To chyba zmierza ku prywatyzacji służby zdrowia. Że bogaci, których będzie stać na takie drogie leczenie będą się leczyć, a ci biedniejsi, emeryci, renciści, rodziny słabsze, co oni mają zrobić? Nie może być tak, że badanie dla ludzi stanie się luksusem — mówił Matuszewski.

„Szpital stoi w rozkroku”

Przedstawicielka Kutnowskiego Szpitala Samorządowego Agnieszka Pacałowska przedstawiła szczegółowe dane dotyczące sytuacji finansowej placówki. Jak mówiła, głównym problemem są niezapłacone świadczenia wykonane ponad limity, czyli tzw. nadwykonania, które szpital wypracował w 2025 roku. Na dzień dzisiejszy ich wysokość wynosi ponad 5 milionów złotych

Jak wyjaśniła, ponad 4 miliony złotych to świadczenia w ramach ryczałtu, a ponad milion złotych to świadczenia pozaryczałtowe, zarówno nielimitowane, jak i limitowane.

Odniosła się także do propozycji NFZ. – Narodowy Fundusz Zdrowia dopiero teraz zaproponował podpisanie ugody obejmującej 400 tysięcy złotych, co stanowi około 40 proc. wartości świadczeń pozaryczałtowych. Jest to bardzo znikoma wartość w stosunku do naszych bieżących potrzeb – zaznaczyła.

– Szpital stoi w rozkroku, ponieważ z jednej strony chcemy skracać kolejki i świadczyć usługi na jak najwyższym poziomie dla jak największej liczby pacjentów, a z drugiej strony zderzamy się z brakiem finansowania – powiedziała Pacałowska.

Kołodziejski: Musimy żądać dymisji ministra zdrowia

Radny miejski Janusz Kołodziejski wskazywał na konsekwencje dla samorządów.

— Szanowni Państwo, artykuł 68 Konstytucji mówi o tym, że każdy ma prawo do opieki zdrowotnej.  Za opiekę zdrowotną odpowiada rząd. Za rządów Prawa i Sprawiedliwości nadwykonania były opłacane. Obecnie rząd przywraca limity świadczeń i przerzuca ten koszt tak naprawdę na samorządy, bo lekarze, a następnie dyrektorzy szpitali i władze samorządowe, które najczęściej dysponują jednostkami medycznymi zostają pozostawieni przed trudnym wyborem. Czy mają nie przyjmować pacjentów, odsyłać ich z kwitkiem, czy mają wykładać z własnej kieszeni.  Proszę Państwa, to są wasze pieniądze, które powiat kutnowski, na przykład miasto Kutno nie przeznaczy na remont drogi, tylko będzie musiał przeznaczyć na dołożenie pieniędzy do szpitala, gdzie ten obowiązek powinien wykonać rząd — mówił Janusz Kołodziejski.

— Musimy powiedzieć temu stop i żądać dymisji minister zdrowia, aby przyszedł ktoś, a najlepiej nowy rząd, kto podejmie się tych zadań i zrealizuje je tak, że służba zdrowia ponownie będzie służyła Polakom i te świadczenia będą dostępne — mówił Kołodziejski.

Pietrusiak: Deficyt NFZ to około 23 miliardy zł

Na zakończenie, Jolanta Pietrusiak przytoczyła również dane dotyczące systemu ochrony zdrowia.

– Deficyt NFZ na 2026 rok wynosi około 23 miliardy złotych. Czas oczekiwania do endokrynologa sięga 194 dni, do gastroenterologa 190 dni, a do kardiologa 109 dni. Rzadko kto może się normalnie leczyć przy takich długich terminach – zaznaczyła.

Podkreśliła jednocześnie działania inwestycyjne powiatu i realizację termomodernizacji szpitala o wartości około 26 milionów złotych.

- reklama -

Najnowsze wiadomości: