Dwuletni Adaś od pierwszych chwil swojego życia pokazywał, że ma w sobie ogromną siłę. Dziś tę siłę musi wykorzystać ponownie. Chłopiec walczy ze złośliwym nowotworem mózgu. Jego rodzina prosi o wsparcie, które może pomóc w dalszym leczeniu i rehabilitacji.
Jeszcze niedawno Adaś był radosnym i pełnym energii dzieckiem. Uwielbiał zabawę samochodzikami, szybkie przejażdżki swoimi ulubionymi pojazdami i wspólne chwile ze starszą siostrą. Nic nie wskazywało na to, że w jego głowie rozwija się poważna choroba.
Wszystko zaczęło się nagle
Pierwsze niepokojące objawy pojawiły się niespodziewanie. Adaś zwymiotował dwa razy, zaczął tracić równowagę i pokazywał rączką, że boli go okolica za uchem. Rodzice natychmiast pojechali z nim do szpitala.
Początkowo lekarze podejrzewali zapalenie ucha, później poszczepienne zapalenie móżdżku. Rzeczywistość okazała się jednak znacznie trudniejsza.
11 czerwca rodzice usłyszeli diagnozę, która zmieniła wszystko: guz mózgu.
W trybie pilnym zebrano zespół neurochirurgów. Zaledwie półtorej godziny później Adaś był już na sali operacyjnej. Operacja trwała osiem godzin i zakończyła się dopiero nad ranem.
Po zabiegu rozpoczęła się kolejna dramatyczna walka. Podczas pierwszej próby wybudzenia, z powodu rozległego obrzęku mózgu i podkrwawiania, Adaś nie nawiązywał kontaktu. Przez siedem dni przebywał na Oddziale Intensywnej Terapii, a jego bliscy czekali na poprawę i wierzyli, że chłopiec wróci do nich.
Tak też się stało. Adaś zaczął samodzielnie oddychać, otworzył oczy, a z każdym dniem odzyskuje siły. Dziś znów je, siedzi, bawi się i uśmiecha.
Przed Adasiem dalsza walka
Niestety, wyniki badań histopatologicznych przyniosły trudne informacje. U chłopca rozpoznano wyściółczaka (ependymoma) o złośliwości WHO 2/3.
Podczas operacji nie udało się usunąć całego guza, ponieważ jego część nacieka miejsca, których wycięcie mogłoby stanowić zagrożenie dla życia Adasia.
Obecnie chłopiec zmaga się również z poważną infekcją płynu mózgowo-rdzeniowego, która opóźnia dalsze leczenie. Po jej pokonaniu konieczny będzie kolejny zabieg – wszczepienie zastawki komorowo-otrzewnowej. Dopiero wtedy będzie można rozpocząć kolejny etap terapii.
Rodzina zbiera środki na dalszą walkę o zdrowie synka. Pieniądze potrzebne są między innymi na specjalistyczną diagnostykę molekularną guza, konsultacje z lekarzami w Polsce i za granicą, intensywną rehabilitację neurologiczną, ogólną i okulistyczną, a także organizację leczenia oraz wyjazdy do specjalistycznych ośrodków.
Każda pomoc ma znaczenie
Dla rodziców Adasia najważniejszy cel jest jeden – dać synkowi szansę na powrót do zdrowia i normalnego dzieciństwa. Chcą, aby chłopiec znów mógł cieszyć się beztroską zabawą, swoimi samochodzikami i wspólnym śmiechem z siostrą.
Osoby, które chcą wesprzeć Adasia, mogą przekazać darowiznę na konto Fundacji Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym „Kawałek Nieba”.
Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym Kawałek Nieba
Numer konta: 31 1090 2835 0000 0001 2173 1374
Tytułem: 4809 pomoc dla Adasia Owczarek
Można również przekazać 1,5% podatku:
KRS: 0000382243
Cel szczegółowy: 4809 pomoc dla Adasia Owczarek








