KS Kutno na półmetku rundy jesiennej jest tuż nad strefą spadkową. Trener Jacek Walczak uważa, że tabela nie pokazuje jednak w pełni tego, jak wyglądała gra jego zespołu. – Zdecydowanie powinniśmy mieć na swoim koncie znacznie więcej punktów – mówi szkoleniowiec. W sobotę Kutnianie będą mieli kolejną okazję, by poprawić swój dorobek i przed własną publicznością zmierzą się ze Zrywem Wygoda.
Po ośmiu kolejkach zespół ma na koncie siedem punktów i zajmuje 14. miejsce w tabeli. Bilans dwóch zwycięstw, remisu i pięciu porażek z pewnością nie jest tym, na co liczyli w Kutnie.
Trener Jacek Walczak w rozmowie z Panoramą Kutna przyznaje, że powodów do zadowolenia z dotychczasowego dorobku nie ma. Jednocześnie zwraca uwagę, że sama gra zespołu wygląda jego zdaniem lepiej niż wskazuje na to tabela.
– Na pewno nie możemy do tej pory ocenić tej rundy pozytywnie, przede wszystkim przez miejsce, które aktualnie zajmujemy w tabeli. Mieliśmy bardzo ciężki harmonogram meczów i praktycznie ze wszystkimi zespołami z czołówki już się mierzyliśmy, poza Radomskiem. W niektórych z tych spotkań potrafiliśmy mieć przewagę, stworzyć więcej sytuacji od rywala, ale finalnie nie przekładało się to na punkty. I przede wszystkim dlatego jesteśmy rozczarowani naszą sytuacją – mówi Jacek Walczak, trener KS Kutno.
– Patrząc na samą grę, nie wygląda to aż tak źle. Uważam, że zdecydowanie powinniśmy mieć na swoim koncie znacznie więcej punktów. Niestety, w piłce liczy się przede wszystkim to, co pokazuje tabela, a ta na ten moment nie jest dla nas satysfakcjonująca – dodaje szkoleniowiec KS-u.
Jednym z największych problemów KS Kutno pozostaje skuteczność. Zespół potrafi dochodzić do sytuacji, ale nie zawsze potrafi zamienić je na gole. Drugą bolączką są proste błędy w defensywie. Walczak wskazuje oba elementy jako najważniejsze rzeczy do poprawy.
– Jeżeli chodzi o nasze największe problemy, to przede wszystkim jest to skuteczność i finalizacja sytuacji, które sobie kreujemy. Tych sytuacji mamy naprawdę sporo, ale często zawodzi ostatnie podanie albo po prostu nie potrafimy wykorzystać bardzo dobrych okazji. Dobrym przykładem jest nasze ostatnie spotkanie z Borutą w Zgierzu, gdzie mieliśmy kilka bardzo dobrych sytuacji, a dodatkowo aż czterokrotnie trafialiśmy w słupek lub poprzeczkę – mówi trener Kutnian.
– Drugim problemem jest liczba prostych błędów indywidualnych w grze defensywnej. Trudno jednoznacznie powiedzieć, czy wynika to z braku koncentracji, czy może z pewnej frustracji, że praktycznie w każdym meczu przytrafia nam się coś takiego. Musimy zdecydowanie ograniczyć te błędy, bo przy naszej grze i liczbie kreowanych sytuacji stać nas na znacznie lepszy dorobek punktowy – wskazuje Jacek Walczak.
KS już w sobotę, 19 września będzie miał okazję do poprawy swojego bilansu. Kutnianie zagrają u siebie ze Zrywem Wygoda. Początek spotkania o godz. 16:00. Wstęp na mecz będzie bezpłatny. Trener KS spodziewa się fizycznej i wymagającej rywalizacji.
– Oczywiście, naszym celem jest zdobycie kompletu punktów. Na własnym boisku potrafimy zdobywać punkty i w tym meczu również chcemy dołożyć kolejne. Wiemy jednak, że czeka nas trudne spotkanie. Zryw Wygoda to zespół grający bardzo fizyczną piłkę, dlatego musimy być przygotowani na twardą i wymagającą rywalizację – mówi Walczak.
– Jednocześnie uważam, że personalnie mamy lepszą drużynę i chcemy potwierdzić to na boisku w sobotnim spotkaniu. Najważniejsze będzie to, żeby przełożyć naszą przewagę na konkrety, przede wszystkim na zdobyte bramki i punkty. Mam nadzieję, że tym razem skuteczność będzie po naszej stronie i wspólnie z kibicami będziemy mogli cieszyć się z wygranej – zapowiada szkoleniowiec Kutnian.






