Strażacy z całego regionu usuwali dziś skutki nawałnicy jaka przeszła na Żychlinem i okolicami. Powalonych zostało tam wiele drzew, które spadły na drogi, posesje i pojazdy.
„Po tak ogromnych upałach, liczyliśmy się z diametralną zmianą pogody. Na niebie zniknęło słońce, a pojawiły się wyładowania atmosferyczne, które sprzyjają burzom. I już około 19:40 wezwano nas do skutków nawałnicy, jaka przeszła przez miasto Żychlin” – komentują strażacy z OSP Śleszyn.
Jak mówią, skutki natury były tak duże, że powalone drzewa leżały na drogach, samochodach, posesjach, przez co do ich usunięcia zadysponowano aż 6 jednostek pożarniczych.
„My musieliśmy się uporać z sześcioma zagrożeniami. W miedzy czasie koledzy z innych jednostek walczyli z innymi utrudnieniami. Do bazy powróciliśmy po wymagających ponad dwóch godzinach pracy” – relacjonują druhowie z OSP Śleszyn.
W akcji udział wzięli: JRG Kutno, 2x OSP Żychlin, OSP Komadzyn, OSP Łanięta i OSP Śleszyn.
Nawałnica mocno dała się odczuć też m.in. w Dobrzelinie, gdzie drzewo spadło na motocyklistę. Z obrażeniami ciała został przetransportowany do szpitala w Kutnie.
źródło: OSP Śleszyn / własne





















