„Nigdy was o nic nie proszę, ale przyszedł dzień, w którym muszę. Potrzebna jest krew dla mojej mamy. Sprawa bardzo pilna. Moja mama, Halina Kaźmierczak, leży w szpitalu w Kutnie na II oddziale wewnętrznym” – apeluje w mediach społecznościowych pani Ewa.
- reklama -






