Joński grzmi o cenach gazu: to spekulacja i zawyżanie ceny, żeby zbierać pieniądze na kampanię PiS-u

To spekulacja i sztuczne zawyżanie ceny, najpierw paliw, a teraz gazu. Jest to robione po to, żeby zbierać pieniądze na kampanie PiS-u. I my się z tym nie zgadzamy i będziemy interweniować – mówił dziś w Kutnie poseł Dariusz Joński. Parlamentarzysta Koalicji Obywatelskiej zorganizował konferencję prasową dotyczącą wysokich cen gazu w Polsce.

W poniedziałek 23 stycznia 2023 poseł Koalicji Obywatelskiej Dariusz Joński przy Placu Piłsudskiego w Kutnie zorganizował briefing prasowy. Na spotkaniu z dziennikarzami mówił o „skandalicznie wysokich cenach gazu w Polsce”.

– Ceny gazu są w Polsce sztucznie zawyżane, tak jak to wcześniej miało miejsce z paliwem. Nikt nie ma wątpliwości, że przez kilkanaście tygodni Orlen zawyżał sztucznie ceny paliwa, a teraz okazuje się, że to samo robi PGNiG, które nota bene zostało zakupione, przejęte przez Orlen. I przez to w tej chwili mamy do czynienia z masą likwidacji i bankructw lokali gastronomicznych, cukierni, piekarni, barów i zakładów takich jak w Wałbrzychu, gdzie od 200 lat produkowano porcelanę – mówi poseł Dariusz Joński.

Joński podkreślał, że w Polsce są bardzo wysokie ceny, o wiele wyższe niż w innych krajach europejskich.

– To wszystko jest spowodowane tym, że ceny które PGNiG sprzedaje gaz są bardzo wysokie. Są najwyższe w Europie i co więcej, mamy najwyższy, bo 23% VAT na gaz. A dzisiaj cena gazu jest o połowę niższa, niż w dniu wybuchu wojny w Ukrainie. Wtedy było to około 128 dolarów za 1 MWh, a dziś jest to 60 euro. I pomimo tego, że w w całej Europie można kupić gaz w cenie 300 złotych, to w Polsce, i to po obniżkach, kosztuje on 630 złotych. To jest nieakceptowalne – dodawał parlamentarzysta.

– To spekulacja i sztuczne zawyżanie ceny, najpierw paliw, a teraz gazu. Jest to robione po to, żeby zbierać pieniądze na kampanie PiS-u – mówił w Kutnie o wysokich cenach gazu poseł Dariusz Joński.

Podczas konferencji Joński przywoływał między innymi sprawę piekarni „Rogalik” z Łodzi. To mała, rodzinna firma, która do tej pory płaciła 6 tysięcy za gaz, a teraz miała otrzymywać rachunki na blisko 60 tysięcy złotych.

– I rząd nic sobie z tego nie robi. Rząd udaje, że obniża ceny i mówi, że mamy trudną sytuację przez wojnę w Ukrainie. Mówimy o tym, bardzo głośno: to nie wina wojny, tylko spekulacja i sztuczne zawyżanie ceny najpierw paliw, a teraz gazu. Jest to robione po to, żeby zbierać pieniądze na kampanie PiS-u. My się z tym nie zgadzamy i będziemy interweniować, bo dochodzą nas słuchy, że zamykać chcą się kolejne przedsiębiorstwa – zapowiada Joński.

Nie przegap: