Osłabiony KS Kutno zremisował z Ursusem Warszawa (ZDJĘCIA)

Piłkarze KS-u Kutno bezbramkowo zremisowali dziś na Kościuszki z Ursusem Warszawa. Kutnowska drużyna mecz kończyła w osłabieniu, ponieważ w kontrowersyjnych okolicznościach czerwoną kartką ukarany został Sebastian Szczytniewski.

- poniżej dalsza część artykułu -

Pierwsza połowa była zacięta, ale żadna z drużyn nie była w stanie objąć prowadzenia. Po stronie KS-u najlepsze okazje mieli Adam Patora i Konrad Niedzielski. Po przerwie inicjatywę zaczęli przejmować kutnianie, którzy mieli optyczną przewagę.

- poniżej dalsza część artykułu -

Punktem kulminacyjnym spotkania była 68. minuta. Wówczas w pole karne Ursusa wbiegł Sebastian Szczytniewski i upadł po starciu z obrońcą ekipy ze stolicy. Sędzia Bartłomiej Zywert z Wielkopolski nie wskazał jednak na rzut karny, tylko ukarał kutnowskiego zawodnika żółtą kartką, a że było to jego drugie „żółtko”, bo musiał opuścić boisko.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie kskutno_ursus_64.jpg
Po tym starciu Sebastian Szczytniewski (od lewej) otrzymał drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę.

KS mimo iż musiał do końca spotkania radzić sobie w osłabieniu, to wcale nie zamierzał cofać się do obrony. Wręcz przeciwnie – przejął inicjatywę i zagrażał bramce Ursusa. W 72. z dystansu strzelał Maciej Kraśniewski i golkiper z trudem wybił futbolówkę na rzut rożny. Sześćdziesiąt sekund później bohaterem KS-u mógł zostać Krzysztof Cudowski, który chwilę wcześniej pojawił się na murawie zmieniając Patorę. Kutnowski napastnik spudłował jednak z bliska i zamiast radości, z trybun dało się usłyszeć jęk zawodu. Goście także próbowali się odgryźć, ale na posterunku był Patryk Wolański oraz kutnowska defensywa.

- poniżej dalsza część artykułu -

Do końca meczu, mimo iż sędzia doliczył sześć minut do regulaminowego czasu gry, niestety kibice nie obejrzeli żadnego gola i padł bezbramkowy remis. Po 12. kolejkach KS na swoim koncie ma 19 punktów i zajmuje siódme miejsce w tabeli. Co warte odnotowania, kutnianie kontynuują passę 7 spotkań bez porażki!

„Myślę, że gdyby nie czerwona kartka dla Sebastiana Szczytniewskiego, to mielibyśmy o wiele większe szanse na zdobycie trzech punktów. Brawa jednak dla chłopaków, że mimo gry w osłabieniu dowieźli remis do końca. Z jednej strony możemy być zadowoleni z punktu, ale z drugiej jest niedosyt. Dziś zabrakło nam zimnej krwi pod bramką, zarówno w pierwszej jak i drugiej połowie, bo stworzyliśmy sobie kilka dobrych sytuacji, gdzie mogły paść bramki. Teraz chwila regeneracji i szykujemy się na mecz z Sokołem Aleksandrów” – powiedział po meczu Dominik Tomczak, trener KS Kutno.

- poniżej dalsza część artykułu -

KS Kutno 0-0 Ursus Warszawa

KS Kutno: Wolański; Torrado (46. Bulek), Rokosz, Kacela, Bujalski, Patora (72. Cudowski), Szczepański (80. Świątek), Niedzielski (46. Ostrowski), Szczytniewski, Kraśniewski, Kasperkiewicz;

Żółte kartki: Szczytniewski, Bujalski, Wolański – Prusinowski, Jurczyński;
Czerwona kartka: Szczytniewski (KS, za dwie żółte)



























































reklama

Ostatnio dodane:

reklama

reklama