Wiadomości KutnoKutno(ZDJĘCIA) Tragiczny pożar w kutnowskim szpitalu. Zmarł kluczowy świadek

(ZDJĘCIA) Tragiczny pożar w kutnowskim szpitalu. Zmarł kluczowy świadek

Prokuratura w dalszym ciągu bada okoliczności horroru, jaki rozegrał się w kutnowskim szpitalu w marcu tego roku. Na jednym z oddziałów wybuchł wówczas pożar, w którym zginął 37-letni mężczyzna. Śledczy ustalili już prawdopodobną przyczynę pojawienia się płomieni, ale stracili kluczowego świadka, bowiem zmarł pacjent, który feralnej nocy znajdował się w sali ze zmarłym mężczyzną.

- Reklama -

Śledczy z całą pewnością ustalili, że pożar powstał wskutek zaprószenia ognia od żaru lub niedopałka papierosa. Jak informuje TVN24, prokuratura badała czy 71-letni mężczyzna, który wraz ze zmarłym 37-latkiem dzielił salę, ma informacje dotyczące zdarzenia. Został przesłuchany, ale twierdził, że był pod wpływem leków i nie miał nic wspólnego z tragedią.

- Reklama -

Więcej przesłuchań mężczyzny jednak już nie będzie, ponieważ zmarł w kwietniu tego roku. Prawdopodobnie więc nikt nie usłyszy zarzutów zaprószenia ognia na sali.

Na tym etapie nie mamy żadnych wątpliwości co do tego, że nikt z personelu nie miał związku z wybuchem pożaru – powiedział w rozmowie z TVN24 Piotr Helman z Prokuratury Rejonowej w Kutnie.

- Reklama -

Przypomnijmy, tragedia rozegrała się w marcu tego roku. 37 – latek został przywieziony do kutnowskiego szpitala w sobotę 9 marca 2019 roku. Ze względu na rodzaj stwierdzonych dolegliwości zakwalifikowano go do pobytu na oddziale chorób wewnętrznych i umieszczono w dwuosobowej sali. Sąsiednie łóżko zajmował 71 – letni mężczyzna.

reklama

„Był agresywny, miał omamy i groził personelowi”

Z informacji przekazanych przez szpital wynika, że w stosunku do 37 – latka wdrożono czynności lecznicze. Około północy z 11 na 12 marca 2019 roku mężczyzna ten zaczął zachowywać się agresywnie. Z zabezpieczonej dotychczas dokumentacji wynika, że o godzinie 00:45 podjęto decyzję o konieczności zastosowania wobec niego przymusu i unieruchomienia go poprzez przywiązanie pasami bezpieczeństwa do łóżka.

Mężczyzna miał być agresywny, używać słów wulgarnych, domagać się papierosa grożąc przy tym personelowi. Jego zachowanie wskazywało na to, że może mieć omamy, chce opuścić szpital, nie ma świadomości miejsca, w którym się znajduje. Pacjentowi podano leki uspokajające, co doprowadziło do jego wyciszenia.

reklama

Obudzony przez ogień i krzyk

Około godziny 1:40 z sali wybiegł 71–latek, wzywając pomocy. Z jego relacji wynikało, że został obudzony przez ogień i krzyk unieruchomionego na łóżku 37 – latka. Przystąpiono do gaszenia ognia, powiadomiono straż pożarną. Niebawem w szpitalu pojawili się strażacy – pożar był już wówczas ugaszony. Ich działania sprowadzały się wówczas do zabezpieczenia i uwolnienia 37–latka z zastosowanych pasów.

Pacjent przewieziony został na OIOM, gdzie udzielono mu pomocy medycznej. Jednocześnie organizowano transport do specjalistycznej placówki zajmującej się leczeniem poparzeń. Życia mężczyzny nie udało się jednakże uratować. Około godziny 9 w szpitalu kutnowskim stwierdzono jego zgon. Doszło do poparzenia 70% powierzchni ciała, głównie w obrębie klatki piersiowej.

reklama

Znaleziono zapalniczkę i paczkę papierosów

Z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa przeprowadzone zostały oględziny, podczas których na łóżku zajmowanym przez 37–latka znaleziono nadpaloną zapalniczkę, obok leżała napoczęta paczka papierosów.

Śledczy w dalszym ciągu prowadzą sprawę i między innymi ustalają kwestię dotyczącą nadzoru nad 37-letnim pacjentem.

reklama

reklama

reklama

reklama

reklama

źródło: własne / TVN24.pl / Prokuratura Okręgowa w Łodzi
- Reklama -
reklama

Nie przegap:

reklama

Przeczytaj także inne wiadomości z Kutna i okolic: