„Ani Jednej Więcej” – ulicami Kutna przeszedł cichy protest (ZDJĘCIA/WIDEO)

- poniżej dalsza część artykułu -

Kilkadziesiąt osób wzięło udział w manifestacji „Ani Jednej Więcej”, która odbyła się w dziś w Kutnie. Demonstranci przeszli ulicami naszego miasta i zapalili znicze pod biurami poselskimi.

- poniżej dalsza część artykułu -

Protest dotyczy śmierci ciężarnej 30–letniej Izabeli. Kobieta pod koniec września br. w piątym miesiącu ciąży trafiła do szpitala w Pszczynie po tym, jak odeszły jej wody płodowe. Niestety, zmarła w szpitalu w wyniku wstrząsu septycznego. Organizatorzy manifestacji w całym kraju twierdzą, że ma to związek z zeszłorocznym wyrokiem Trybunału Konstytucji zaostrzającym prawo aborcyjne.

- poniżej dalsza część artykułu -

Cichy marsz w Kutnie wystartował z Placu Piłsudskiego, a następnie uczestnicy przeszli ulicą Królewską na Plac Wolności, gdzie mieści się biuro poselskie Tadeusza Woźniaka. Później marsz skierował się na ul. Grunwaldzką pod biuro posła i wiceministra edukacji i nauki Tomasza Rzymkowskiego. Zapłonęły tam znicze ku pamięci zmarłej 30-letniej Izy z Pszczyny. Swoje zdanie przedstawili organizatorzy oraz uczestnicy manifestacji.

Ja mam 22 lata i w przyszłości również chciałabym być mamą, ale w kraju gdzie będę czuła się bezpiecznie, a PiS atakuje wszystkie kobiety. Ostatnio jak wyszliśmy, to było mało osób. Cieszę się, że dziś jest nas tu tyle i mam nadzieję, że na kolejnych marszach będzie nas o wiele, wiele więcej – mówiła Martyna Stasiak.

- poniżej dalsza część artykułu -

Wiceprzewodnicząca kutnowskiej PO i członkini Kutnowskiej Społecznej Rady Kobiet dodawała, że „domyśla się, że mniejsza frekwencja jest spowodowana m.in. przez represje ze strony władz i policji.

Najwięcej o tym chyba może powiedzieć Sebastian Walczak (organizator zeszłorocznego Strajku Kobiet w Kutnie – przyp.red). Ja również dostałam takie zawiadomienie, ale muszę powiedzieć państwu, że nie można się nigdy bać. Ja jestem młoda i nigdy nie będę się bać wychodzić i w takich sytuacjach zawsze będę prosiła moich najbliższych o to, aby szli ze mną, bo to jest bardzo ważne. Jeśli nie będziemy wychodzić z domów to nikt nas nie usłyszy i takich sytuacji będzie o wiele więcej. A ja nie chcę, żeby moje najbliższe osoby tego doświadczyły przez to, w jakim państwie żyjemy – mówiła Martyna Stasiak.

Głos zabrał także między innymi przedstawiciel kutnowskiej Lewicy, Sebastian Walczak.

To jest nasz wspólny protest. Robimy to no-logo. Robimy to dlatego, że sprzeciwiamy się temu, co się dzieje w tej chwili w Polsce. To wszystko jest po prostu haniebne i jest mi cholernie żal, że PiS jeszcze jest przy władzy i majstruje przy ustawie życia – mówił Sebastian Walczak z Lewicy.

Organizator zeszłorocznego Strajku Kobiet w Kutnie mówił, że „prywatnie ma poczucie, że protestujący zrobili wszystko co mogli, ale i tak zawiedli Izę”.

Te wszystkie około 30 protestów, które były tutaj w Kutnie w tamtym roku i na początku tego oraz te wszystkie protesty, które były w Warszawie, Łodzi, Krakowie, a nawet w Żychlinie to oznaka, że ludzie już mają tego dość. A PiS nas nie słucha i ma nas w du**. To jest najwyższa pora żebyśmy wszyscy tutaj zaczęli krzyczeć to, co nam się nie podoba, bo my nie jesteśmy w stanie zrobić wszystkiego. Musimy to zrobić jako wszyscy Polacy – dodawał Walczak.

ZDJĘCIA I WIDEO Z PROTESTU:





































































reklama

Ostatnio dodane:

reklama

reklama