Nie milkną echa wczorajszej tragedii w Kutnowskim Szpitalu Samorządowym. W mediach społecznościowych mocny wpis zamieścił powiatowy radny Bartosz Serenda, który chce aby w sprawie zwołana została nadzwyczajna sesja.
– A jeszcze w ubiegłym tygodniu chciałem zwołania sesji nadzwyczajnej w sprawie bieżącej sytuacji szpitala, prezentacji sylwetek członków zarządu spółki i rady nadzorczej oraz przedstawienia koncepcji prowadzenia placówki. Do głowy by mi wówczas nie przyszło, że w środkowej Europie, kraju członkowskim UE, w XXI wieku, w dobie najnowszych odkryć nanotechnologicznych przywiązuje się pacjentów, co oczywiste, wbrew ich woli pasami do łóżek jak w średniowieczu… – pisze na swoim fanpage Bartosz Serenda.
W kwestii „przywiązania pasami” głos pod postem zabrał Wojciech Ziółkowski, były radny od lat związany ze sprawami medycznymi.
– Bartku, przymus bezpośredni w postaci przywiązania pasami (specjalnymi) jest stosowany na całym świecie. Sam kilka razy taki przymus zastosowałem i zapewne będę stosował. I to nie dla własnej wygody, ale dla dobra samego pacjenta. Tego czepiać się nie akurat nie można, uwierz mi na słowo – komentuje W. Ziółkowski.
Radny uważa, że w związku z tragedią w szpitalu, musi zostać zwołana nadzwyczajna sesja Rady Powiatu Kutnowskiego.
– W tej sprawie koniecznie musi się odbyć sesja nadzwyczajna. Niezwłocznie. Nadzorujący spółkę muszą wyjaśnić, gdzie w chwili tej tragedii była kadra oddziału, dlaczego nikt nie udzielił pomocy, na jakiej podstawie ograniczono wolność człowieka przypinając go do łóżka i czyje głowy za to polecą. Winni jesteśmy to wszystkim pacjentom, a przede wszystkim rodzinie zmarłego – komentuje radny Serenda.






