Punktualnie o godz. 20.00 park Traugutta przed Kutnowskim Domem Kultury rozbłysnął „Światełkiem do nieba”. To jeden z najbardziej wyczekiwanych momentów 34. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Kutnie.
Było wspólne odliczanie, a chwilę później zrobiło się naprawdę gorąco. W ruch poszły ognie sceniczne i zimne ognie, a nad zgromadzonymi uniosły się tysiące konfetti w kształcie czerwonych serc. Widowisko zrobiło ogromne wrażenie i zostało nagrodzone gromkimi brawami.
Warto podkreślić, że podobnie jak w poprzednich latach, także tym razem organizatorzy zrezygnowali z tradycyjnych fajerwerków. Zamiast huku i wystrzałów postawiono na bezpieczną, efektowną i przyjazną dla ludzi oraz zwierząt formę finałowego pokazu.
Po „Światełku do nieba” emocje wcale nie opadły. Na scenie pojawił się zespół Jerna, który muzycznym akcentem zamyka tegoroczny finał WOŚP w Kutnie.
Choć część artystyczna dobiega końca, wciąż trwa liczenie pieniędzy z puszek. Wolontariusze i sztab pracują nad podsumowaniem zbiórki. Już wkrótce podamy najnowsze informacje o tym, ile udało się zebrać podczas 34. finału WOŚP w Kutnie.






















