Integracja w siedzibie firmy ma jedną zaletę: nikt nie musi nigdzie jechać. Ma też jedną wadę, która zwykle przeważa. Zespół spędza wieczór w miejscu, w którym pracuje, a część osób wychodzi po godzinie, bo wystarczy przejść korytarzem po kurtkę.
Wyjazd działa inaczej i nie chodzi o atrakcyjność miejsca. Chodzi o to, że wspólna podróż jest częścią wydarzenia. Rozmowy zaczynają się w autokarze, a nie przy stole, i to zwykle te rozmowy pamięta się najdłużej.
Godzina drogi zmienia kalkulację
Z Kutna do Łodzi jedzie się około godziny. To dystans, przy którym wynajem autokaru ma sens ekonomiczny, a wieczór nie musi kończyć się o dwudziestej drugiej, żeby wszyscy zdążyli wrócić. Dla firm z regionu oznacza to dostęp do miejsc, których w mniejszym mieście po prostu nie ma: sal z własną sceną, zaplecza technicznego i kuchni pracującej na kilkadziesiąt osób jednocześnie.
Transport zbiorowy rozwiązuje przy okazji sprawę, o której przy planowaniu myśli się najpóźniej. Jeśli każdy jedzie własnym samochodem, połowa zespołu przez cały wieczór pilnuje, żeby niczego nie wypić, a druga połowa zamawia przewóz i wraca po auto nazajutrz. Jeden autokar zdejmuje ten temat z listy.
Ile osób zmienia wybór miejsca
Do dwudziestu osób wystarczy wydzielona część sali w dobrej restauracji. Powyżej trzydziestu zaczyna się liczyć akustyka: w jednej otwartej przestrzeni rozmowa przy stole wymaga podnoszenia głosu, a po dwóch godzinach wszyscy są zmęczeni, nie wiedząc dlaczego.
Przy pięćdziesięciu osobach i więcej decyduje kuchnia. Pytanie nie brzmi, czy lokal ma miejsce, tylko czy wyda ciepłe danie całej sali w tym samym czasie. To jest różnica między miejscem, które obsługuje grupy regularnie, a takim, które po prostu przyjmuje rezerwacje.
Na co jeszcze patrzeć
Osobne wejście i szatnia, żeby grupa nie przechodziła przez salę z gośćmi indywidualnymi. Możliwość przedłużenia wieczoru, bo sztywna godzina zamknięcia potrafi przerwać spotkanie w najlepszym momencie. I program: wieczór przy samym jedzeniu kończy się szybko, a miejsca z własną sceną mają tu przewagę, bo nie trzeba zamawiać oprawy z zewnątrz.
Warto też zapytać wprost o to, ile takich wieczorów lokal prowadzi w sezonie. Odpowiedź mówi więcej niż zdjęcia w ofercie.
W Łodzi takie wieczory organizuje między innymi Manuarte w Manufakturze, łączące restaurację z salą klubową i sceną. Opis dostępnych formatów i formularz zapytania znajdują się pod adresem manuarte.com.
artykuł sponsorowany







