KS Kutno przegrał na własnym boisu z rezerwami ŁKS-u Łódź 0:1, choć w przekroju meczu był zespołem groźniejszym i kilkukrotnie stał przed szansą na wyrównanie. O losach spotkania przesądziło trafienie Wiktora Figurskiego z pierwszej połowy.
To miał być mecz o coś więcej niż tylko trzy punkty. Spotkanie KS Kutno z rezerwami ŁKS-u Łódź zapowiadano jako starcie „za sześć”, bo oba zespoły przed pierwszym gwizdkiem dzieliły w tabeli zaledwie trzy punkty. Gospodarze przystępowali do rywalizacji z 35 punktami na koncie i zajmowali 7. miejsce, natomiast ŁKS plasowali się na 12. pozycji z dorobkiem 32 „oczek”.
Na boisku długo oglądaliśmy wyrównane widowisko, w którym oba zespoły szukały swojej szansy. Kluczowy moment pierwszej połowy nadszedł w 28. minucie. Rezerwy ŁKS-u przeprowadziły składną, zespołową akcję, wymieniły kilka szybkich podań, a całość skutecznym wykończeniem zwieńczył Wiktor Figurski, otwierając wynik meczu.
Po przerwie KS Kutno ruszył do odrabiania strat i z minuty na minutę coraz mocniej naciskał. W 68. minucie bliski wyrównania był Wiktor Wyderka, który uderzył głową w polu karnym, jednak bramkarz gospodarzy popisał się efektowną interwencją.
Dwie minuty później kolejny sygnał ostrzegawczy wysłali kutnianie. Po ładnej akcji zespołowej w polu karnym do strzału doszedł Mateusz Malec, ale piłka minimalnie minęła słupek.
Im bliżej końca, tym przewaga KS Kutno była bardziej widoczna. W 77. minucie gospodarze dwukrotnie ratowali się wybiciem piłki z linii bramkowej. Podopieczni Jacka Walczaka przejęli inicjatywę i zamknęli rywali na ich połowie, szukając wyrównującego trafienia.
ŁKS II odpowiedział dopiero w 80. minucie i była to praktycznie ich jedyna groźna akcja po przerwie. Iwańczyk oddał strzał, po którym piłka zatrzymała się na słupku.
Końcówka należała do KS Kutno. Gospodarze atakowali do ostatnich sekund, a arbiter doliczył pięć minut. Już w doliczonym czasie gry doskonałą okazję miał Adrian Kralkowski, lecz jego uderzenie przeleciało tuż obok słupka.
Kutnianie zostawili na boisku sporo zdrowia i po przerwie byli stroną dominującą, jednak zabrakło najważniejszego, czyli skuteczności. Kolejny mecz podopieczni Jacka Walczaka zagrają już w najbliższy wtorek 28 kwietnia o 17:00. Na wyjeździe zmierzą się z wiceliderem IV ligi, AKS SMS Łódź.
KS Kutno 0:1 ŁKS III Łódź
Wiktor Figurski 28
KS Kutno: Sujecki – Syrovatka (90. Poteraj), Świątczak, Telestak, Malec (75. Yaniv), Szlaski, Wielgus, Przygoda (80. Hoffman), Wyderka (83. Wiśniewski), Kralkowski, Felczak (67. Dobko)
Zobacz zdjęcia z meczu KS Kutno – ŁKS III Łódź:




























































