SportKS Kutno chce popsuć święto liderowi z Łowicza

KS Kutno chce popsuć święto liderowi z Łowicza

W najbliższą niedzielę KS Kutno rozegra jeden z najciekawszych meczów rundy w IV lidze łódzkiej. Kutnianie zmierzą się na wyjeździe z Pelikanem Łowicz, który jest już o krok od awansu do III ligi. Trener KS-u zapowiada jednak, że jego drużyna jedzie do Łowicza z zamiarem sprawienia niespodzianki.

- reklama -

Pelikan w ostatnich tygodniach imponuje formą i pewnie zmierza w kierunku III ligi. Łowiczanie zanotowali serię 19 kolejnych zwycięstw we wszystkich rozgrywkach, ligowych i pucharowych. Co ciekawe, ta passa rozpoczęła się po jesiennym meczu z KS Kutno, wygranym przez Pelikana aż 6:2. W ostatniej kolejce lider zremisował jednak 1:1 z Sokołem Aleksandrów Łódzki. W Kutnie wszyscy liczą, że kolejna seria zwycięstw nie rozpocznie się ponownie kosztem KS-u.

Po 30. kolejkach Pelikan ma na koncie 73 punkty i o dziewięć „oczek” wyprzedza drugi w tabeli AKS SMS Łódź. Drużyna z Łowicza stanie także przed szansą zdobycia wojewódzkiego Pucharu Polski i w czerwcu zmierzy się w finale z Widzewem II Łódź.

- reklama -

O ile w Łowiczu trwa prawdziwa piłkarska euforia, o tyle w Kutnie nastroje są zdecydowanie bardziej stonowane. KS zajmuje obecnie 13. miejsce w tabeli IV ligi i ma dziesięć punktów przewagi nad znajdującą się tuż za strefą spadkową Mazovią Rawa Mazowiecka. Utrzymanie jest już praktycznie na wyciągnięcie ręki, jednak przed sezonem kibice liczyli na zdecydowanie więcej niż tylko walkę o spokojny ligowy byt.

Trener KS Kutno Jacek Walczak podkreśla jednak, że jego zespół nie zamierza jechać do Łowicza jedynie w roli tła dla gospodarzy.

- reklama -

– Do Łowicza jedziemy z nastawieniem, by sprawić niespodziankę i urwać punkty liderowi. Wierzę, że stać nas na dobry wynik z Pelikanem i chcemy trochę popsuć święto, które w Łowiczu szykowane jest z okazji awansu. Gospodarze są już praktycznie pewni gry w III lidze, a my z kolei możemy być niemal spokojni o utrzymanie w IV lidze – mówi Jacek Walczak, trener KS Kutno.

Szkoleniowiec dodaje, że mimo ostatnich rezultatów gra jego drużyny wyglądała lepiej, niż wskazywały wyniki.

– W ostatnich spotkaniach, może poza meczem z Borutą, nasza gra wyglądała lepiej niż wskazywały wyniki. Brakowało przede wszystkim skuteczności. W Łowiczu chcemy zaprezentować się z jak najlepszej strony i pokazać, że potrafimy rywalizować z każdym – dodaje trener KS Kutno.

Kutnianie w Łowiczu będą musieli radzić sobie bez między innymi Adriana Pęgowskiego. Klub poinformował o poważnej kontuzji kolana obrońcy, która wyklucza go z gry do końca tego sezonu.

Początek meczu Pelikan Łowicz – KS Kutno w niedzielę 24 maja o 11:15 w Łowiczu.

- reklama -

Najnowsze wiadomości: