SportKS Kutno miał remis na wyciągnięcie ręki. Dramat w Łodzi w doliczonym...

KS Kutno miał remis na wyciągnięcie ręki. Dramat w Łodzi w doliczonym czasie gry

KS Kutno wraca z Łodzi bez punktów. W środowym meczu IV ligi zespół Jacka Walczaka przegrał na wyjeździe z AKS SMS Łódź 1:2, choć po przerwie długo prezentował się bardzo dobrze i po wyrównaniu był blisko korzystnego wyniku. O losach spotkania zdecydował gol gospodarzy zdobyty już w doliczonym czasie gry.

- reklama -

Gospodarze znakomicie rozpoczęli spotkanie. Już w 3. minucie Piotr Prokop wykorzystał swoją okazję i dał AKS SMS prowadzenie. Dla kutnian był to trudny moment, bo przez pierwszy kwadrans mieli problemy z wejściem w mecz i musieli odpierać kolejne ataki rywali.

Z biegiem czasu KS Kutno zaczął jednak odzyskiwać rytm. Goście grali coraz odważniej, agresywniej doskakiwali do przeciwników i przejmowali inicjatywę. Choć do przerwy utrzymał się wynik 1:0 dla Łodzian, końcówka pierwszej połowy mogła dawać kutnianom optymizm przed drugą częścią gry.

- reklama -

Po zmianie stron zespół Jacka Walczaka wyszedł odmieniony. Kutnianie ruszyli wysokim pressingiem, szybko odbierali piłkę i częściej gościli pod bramką rywali. W 54. minucie przyniosło to efekt i Jan Dobko doprowadził do remisu 1:1.

Kluczowy moment meczu nastąpił w 68. minucie. Adrian Pęgowski obejrzał drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną, przez co KS Kutno musiał kończyć spotkanie w osłabieniu. Mimo gry w dziesiątkę goście nie ograniczyli się wyłącznie do obrony i potrafili stworzyć sobie dogodne sytuacje bramkowe.

- reklama -

Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się podziałem punktów, w doliczonym czasie gry decydujący cios zadał Karol Knapik, zapewniając gospodarzom zwycięstwo 2:1.

– Za drugą połowę mogę pochwalić swoją drużynę. Naprawdę dopóki nie straciliśmy zawodnika, byliśmy drużyną dominującą rywala, a przypominam, że AKS gra o baraże. Niestety strata jednego zawodnika przy takiej klasie rywala spowodowała, że musieliśmy się bronić i rywale uwierzyli, że mogą przechylić szalę meczu na swoją korzyść. Ciężko gra się 10 na 11 i w końcówce, niestety Łodzianie strzelili nam gola. Szkoda, bo przy pełnych składach to my bylibyśmy bliżej strzelenia bramki, która być może dałaby nam zwycięstwo – powiedział po meczu trener KS Kutno Jacek Walczak.

Dla KS to druga porażka z rzędu, w weekend Kutnianie przegrali na własnym boisku 0:1 z ŁKS III Łódź. Kolejny mecz ekipa Jacka Walczaka zagra w sobotę 9 maja w Kutnie, a rywalem będzie Boruta Zgierz.

AKS SMS Łódź 2:1 KS Kutno
Piotr Prokop 3′, Karol Knapik 90+2′ – Jan Dobko 54′
Czerwona kartka: Adrian Pęgowski (za 2 żółte, 68′)

KS Kutno (wyjściowy): Sujecki – Syrovatka, Pęgowski, Wielgus, Przygoda, Kralkowski, Telestak, Malec, Szlaski, Wyderka, Dobko;

- reklama -

Najnowsze wiadomości: