Po nieudanej inauguracji przyszedł czas na odpowiedź. Piłkarze KS Kutno w pierwszym w tym sezonie meczu przed własną publicznością pokazali zupełnie inne oblicze i pewnie pokonali ŁKS III Łódź 3:0. W najbliższą środę hit w Kutnie i pojedynek z GKS-em Bełchatów.
Tydzień temu Kutnianie rozpoczęli sezon IV ligi łódzkiej od wyjazdowej porażki 0:2 z Polonią Piotrków Trybunalski. Na inaugurację nie wszystko poszło po ich myśli, dlatego przed sobotnim spotkaniem z ŁKS-em III cel był jasny: odpowiedzieć na boisku i zdobyć komplet punktów.
– Po pierwszym meczu, który przegraliśmy, mamy coś do udowodnienia. Wierzymy, że na Kościuszki możemy pokazać zupełnie inne oblicze. Drużyna ma w sobie potencjał i wierzę, że wejdziemy na odpowiedni dla nas poziom. Liczymy na rehabilitację, walkę od pierwszej do ostatniej minuty i oczywiście na wsparcie z trybun – mówił przed meczem Kamil Wielgus, kapitan KS-u.
O zwycięstwo nie musiało być jednak łatwo. W poprzednim sezonie dwukrotnie lepszy był ŁKS. Łodzianie wygrali u siebie 4:3, a następnie triumfowali również w Kutnie, zwyciężając 1:0.
Tym razem jednak historia się nie powtórzyła. KS od początku chciał zaznaczyć, że spotkanie będzie wyglądało inaczej niż przed tygodniem. Gospodarze dopięli swego w 9. minucie. Na prowadzenie wyprowadził ich Wiktor Wyderka.
Jednobramkowa przewaga utrzymała się do przerwy. Po zmianie stron Kutnianie nie zamierzali jednak bronić wyniku. W 59. minucie padł drugi gol dla gospodarzy. Tym razem na listę strzelców wpisał się Dawid Telestak i KS miał już dwubramkową przewagę.
ŁKS III nie zdołał odwrócić losów spotkania. W końcówce gospodarze postawili kropkę nad i. W 81. minucie trzeciego gola dla KS-u zdobył Michał Wrzesiński, dla którego była to premierowa bramka w żółto-niebieskich barwach. KS Kutno wygrał 3:0 i tym samym dopisał do swojego dorobku pierwsze punkty w tym sezonie. Co warte odnotowania, w końcówce w składzie KS-u pojawili się dwaj 18-letni piłkarze: Gracjan Wódka i Alex Mysona, dla których były to debiuty na IV-ligowych boiskach.
– To był dobry mecz w naszym wykonaniu. Chcieliśmy zrehabilitować się za słabe spotkanie w Piotrkowie, w którym wyglądaliśmy fatalnie pod względem motorycznym. W tygodniu wprowadziliśmy korekty w przygotowaniu do meczu z ŁKS-em i tym razem wyglądało to znacznie lepiej. Mieliśmy też swój plan na rywali, który realizowaliśmy dość dobrze. Dzięki temu przeciwnik stworzył sobie bardzo mało sytuacji, a my potrafiliśmy wykreować ich sporo i co najważniejsze, skutecznie je sfinalizować – komentuje Jacek Walczak, trener KS Kutno.
Teraz hit z GKS-em Bełchatów
Na kolejne spotkanie kibice KS-u nie będą musieli długo czekać. Już w środę, 19 sierpnia, o godz. 17:00 Kutnianie podejmą GKS Bełchatów.
To spadkowicz z III ligi, ale początek sezonu jest dla Bełchatowian wyjątkowo trudny. Najpierw przegrali na inaugurację 0:1 z Orłem Parzęczew, a w drugim spotkaniu zostali rozgromieni u siebie przez Polonię Piotrków Trybunalski aż 0:5.
Zapowiada się więc bardzo ciekawe starcie. Co ważne, wstęp na środowy mecz w Kutnie będzie wolny dla kibiców.
– Teraz czeka nas kolejny mecz z jednym z głównych faworytów do awansu, GKS-em Bełchatów. Choć nasi najbliżsi rywale zaliczyli prawdziwy falstart, na pewno nie możemy ich lekceważyć. Po dwóch porażkach będą podrażnieni i zmotywowani, żeby zdobyć pierwsze punkty w tym sezonie – dodaje trener Walczak.
KS Kutno – ŁKS III Łódź 3:0 (1:0)
9′ Wiktor Wyderka
59′ Dawid Telestak
81′ Michał Wrzesiński
KS Kutno: Sujecki – Błoch (67. Syrovatka), Kasperkiewicz, Witkowski (88. Wódka), Wielgus, Wrzesiński (83. Szymański), Yaniv (80. Ściślewski), Kralkowski (80. Pankowski), Telestak, Wyderka (86. Mysona), Dobko.
Zobacz gole i zdjęcia z meczu KS Kutno – ŁKS III Łódź:



































