KutnoKultowy Miś przyjechał do Kutna. Symbol trafił pod skrzydła KS Tęcza

Kultowy Miś przyjechał do Kutna. Symbol trafił pod skrzydła KS Tęcza [ZDJĘCIA]

Po kilku dniach przygotowań i logistycznej operacji z lekkim barejowskim rozmachem, kultowy „Miś” przyjechał do Kutna. Wszystko za sprawą współpracy środowiska skupionego wokół Majówek z Bareją, klubu KS Tęcza oraz grupy miłośników twórczości Stanisława Barei.

- reklama -

Miś został wykonany przez Automobil Klub Turek. Klub od lat bierze czynny udział w Majówkach z Bareja i postanowił przekazać Misia do Kutna, aby był atrakcją kolejnych Majówek.

Transport zabezpieczyła firma Ekobud, a cała akcja, choć prowadzona z dużym dystansem i humorem, wymagała zaangażowania wielu osób. Miś został przewieziony do magazynu przy ul. Bema, tuż obok siedziby KS Tęcza. W organizację przedsięwzięcia zaangażowali się m.in. Robert Ciesielski z grupy Miłośnicy Filmów Barei, wiceprezydent Kutna Zbigniew Wdowiak, Krzysztof Ryzlak oraz Marcin Bień z Kutnowskiego Domu Kultury.

- reklama -

Całość zakończyła się sukcesem! Miś bezpiecznie dotarł do Kutna, został odpowiednio zabezpieczony i czeka już na kolejną odsłonę Majówki z Bareją, zaplanowaną na 1 maja 2027 roku. Jak podkreślają organizatorzy, to nie tylko element scenografii, ale także symbol wydarzenia, które od lat przyciąga fanów kultowych komedii i barejowskiego humoru.

A tak, w stylu iście Barejowskim, sprowadzenie Misa do Kutna relacjonuje KURIER SPOŁECZNO‑SPORTOWY (wydanie nadzwyczajne) w wykonaniu kutnowskiego KS Tęcza:

- reklama -

MIŚ WRACA DO KLUBU KS TĘCZA …i wcale nie zgnił na świeżym powietrzu

Wczoraj, w godzinach porannych, przy zachowaniu pełnych procedur oraz częściowej improwizacji, zakończono operację pod kryptonimem „MIŚ”.

W godzinach porannych, przy pełnej mobilizacji sił i środków oraz częściowym zrozumieniu sytuacji, zakończono operację o charakterze logistyczno‑symbolicznym pod kryptonimem „MIŚ”. Sprawa, choć na pierwszy rzut oka miękka, w rzeczywistości była twarda i wymagała zaangażowania wielu czynników społecznych, instytucjonalnych i – co najważniejsze – ludzkich.

Wszystko zaczęło się kilka dni wcześniej, kiedy zadzwonił Robert Ciesielski z grupy Miłośnicy Filmów Barei. Rozmowa była krótka, konkretna i jak to zwykle bywa w takich sprawach – pozbawiona zbędnych szczegółów. Padło hasło „Miś”, a zaraz potem „trzeba coś z nim zrobić”. Okazało się, że Automobil Klub Turek wszedł w posiadanie obiektu o znaczeniu symbolicznym, którego dalsze losy wymagały decyzji odpowiedzialnej, przemyślanej i – najlepiej – natychmiastowej. Wskazanie padło bez wahania: Kutno, Klub Sportowy Tęcza.

Decyzja została podjęta w trybie roboczym, bez zbędnych konsultacji referendalnych. Po stronie kutnowskiej potwierdzenie przyszło szybko, choć z jednym zastrzeżeniem natury technicznej: „potrzebujemy chwili na transport”. Bo jak wiadomo, Miś, choć słuszny i potrzebny, sam się nie przemieszcza.

Uruchomiono więc klasyczny łańcuch zależności. Pierwszy kontakt wykonano do pana Zbigniewa Wdowiaka, współpomysłodawcy Majówek z Bareją, działającego w przestrzeni publicznej pod auspicjami Miasta Kutno – Miasta Róż. Sprawa została przedstawiona jasno: mamy Misia i chcemy, żeby służył społeczeństwu. Zrozumienie było natychmiastowe, bo jak wiadomo, sprawy oczywiste nie wymagają długich uzasadnień.

Następnie rozpoczął się etap poszukiwań infrastrukturalnych. W wyniku rekonesansu po zasobach zarządu nieruchomości, przy wsparciu Krzysztofa Ryzlaka oraz dzięki kontaktowi do Marcina Bienia z Kutnowskiego Domu Kultury, udało się ustalić lokalizację. Magazyn znaleziono przy ulicy Bema, co należy uznać za sukces organizacyjny – przede wszystkim dlatego, że znajduje się on tuż przy Klubie KS Tęcza. Czyli Miś ma blisko. A jak wiadomo, blisko to zawsze lepiej niż daleko, zwłaszcza w przypadku spraw miękkich.

Równolegle trwały działania transportowe. Dzięki firmie Ekobud zabezpieczono środek przewozu, a całość została skwitowana klasycznym już zdaniem: „ja to mam bardzo dobre połączenie”. Nie wchodząc w szczegóły techniczne, należy stwierdzić, że połączenie rzeczywiście zadziałało, choć początkowo istniały pewne rozbieżności pomiędzy planem a rzeczywistością, co jednak w tego typu operacjach jest zjawiskiem naturalnym.

W sobotę, o godzinie dziewiątej z minutami, z Kutna wyruszył konwój. Na jego czele stanął Paweł Niedźwiecki, znany w środowisku jako „Jaszczur”. Trasa była wyznaczona, cel jasno określony – Chlebów. Zadanie: przejęcie zasobu o zwiększonej wartości kulturowej.

Na miejscu wszystko odbyło się zgodnie z procedurą. Były zdjęcia, były uściski, była wymiana darów, która, jak wiadomo, ma znaczenie nie tylko symboliczne, ale i praktyczne. Automobil Klub Turek przekazał koszulkę oraz kubek, natomiast ze strony KS Tęcza wręczono dyplom potwierdzający, że Miś jest słuszny i potrzebny oraz że jego obecność na terenie Kutna znajduje pełne uzasadnienie społeczne.

Po zakończeniu części oficjalnej konwój obrał kierunek powrotny. Transport przebiegł bez zakłóceń, a sam Miś zniósł podróż z godnością, nie wykazując oznak rozproszenia ani dezintegracji. Po dotarciu do Kutna przeprowadzono rozładunek przy asyście dyrekcji Kutnowskiego Domu Kultury. Procedura została przeprowadzona sprawnie, bez zbędnych komplikacji i w zgodzie z obowiązującymi standardami estetycznymi.

W końcowym etapie operacji Miś został zabezpieczony. Zastosowano folię ochronną, która pełni funkcję zarówno techniczną, jak i symboliczną. Następnie obiekt skierowano do trybu spoczynkowego z wyraźnym wskazaniem daty ponownej aktywacji – 1 maja 2027 roku, czyli podczas kolejnej edycji Majówki z Bareją.

Podsumowując, operacja zakończyła się sukcesem. Miś wrócił do Kutna, nie uległ rozkładowi, nie został zagubiony i, co najważniejsze, znalazł swoje miejsce w strukturze społeczno‑kulturowej miasta. Jak wiadomo, takie obiekty nie są zwykłymi przedmiotami – są elementem systemu, który działa, kiedy są na właściwym miejscu. A teraz właśnie tam się znajdują.

- reklama -

Najnowsze wiadomości: