Festiwal Saski w Kutnie powoli przechodzi do historii. Tegoroczna edycja po raz kolejny przyciągnęła tłumy mieszkańców i gości z różnych zakątków Polski, a nawet Europy, którzy przez kilka dni mogli przenieść się w czasie i poczuć klimat XVIII wieku.
Dziś centrum miasta znów zamieniło się w prawdziwy wehikuł czasu. Na ulicach nie brakowało historycznych strojów, muzyki i tańców, które tworzyły wyjątkową atmosferę. Odbywały się liczne warsztaty rzemieślnicze, pokazy dawnych umiejętności oraz prezentacje życia codziennego sprzed wieków. Nie zabrakło także inscenizacji i występów artystycznych, które przyciągały uwagę zarówno dzieci, jak i dorosłych.
Festiwal Saski w Kutnie po raz kolejny udowodnił, że historia może być nie tylko lekcją, ale i świetną formą spędzania czasu. Dla wielu uczestników była to okazja, by na chwilę oderwać się od codzienności i zanurzyć w zupełnie innym świecie. Choć festiwal dobiega końca, z pewnością na długo pozostanie w pamięci mieszkańców. Niebawem podsumowanie tego, co działo się przez weekend w Mieście Róż. A działo się, zgodnie z zapowiedziami dyrektora Muzeum Pałacu Saskiego Grzegorza Skrzyneckiego, naprawdę dużo!



























