KutnoOlek walczy z rzadką chorobą genetyczną i nowotworem kości. Trwa zbiórka pieniędzy

Olek walczy z rzadką chorobą genetyczną i nowotworem kości. Trwa zbiórka pieniędzy

Olek z Kutna kontra zespół Li-Fraumeni oraz osteosarcoma. Trwa zbiórka pieniędzy, której celem jest pokrycie kosztów dojazdów do szpitala, rehabilitacji oraz zakupu nierefundowanego leku. Każda wpłata to dla Olka nadzieja na lepszą przyszłość i powrót do zdrowia.

- reklama -

Olek bardzo dzielnie kontynuuje swą walkę o zdrową i lepszą przyszłość. Wszedł właśnie w pełnoletność i w kolejny etap życia. Ze względu na obciążenie genetyczne, jakim jest rzadko występujący i uwarunkowany genetycznie zespół predyspozycji do nowotworów – Li-Fraumeni. Chłopiec toczy naprawdę nierówny pojedynek z chorobą. Przeszedł już kilka operacji, chemioterapię, radioterapię i mnóstwo innych procedur medycznych, a to wciąż nie koniec.


Najlepiej swoją historię opisze sam Olek, który chciałby się z Wami podzielić swoją aktualną sytuacją:

- reklama -

„Jestem Olek. W tym roku we wrześniu kończę 18 lat. Od trzech lat zmagam się z chorobą nowotworową – osteosarcomą. Leczę się w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie. W trakcie leczenia okazało się, że jestem obciążony genem Li-Fraumeni. Byłem kilkukrotnie operowany – przeszedłem już operację płuc, rekonstrukcję podudzia oraz biodra. Zastosowano u mnie leczenie chemioterapią oraz radioterapią.

Przez cały ten okres byłem i jestem rehabilitowany. Często przyjeżdżam na badania kontrolne i konsultacje. Niedawno zdałem do 4 klasy Liceum Ogólnokształcącego. Mam nauczanie indywidualne w formie zdalnej, ale radzę sobie z tym, choć często brak mi kontaktu z rówieśnikami. Rozumiem jednak, że jakakolwiek infekcja stanowi dla mnie duże zagrożenie.

- reklama -


Dzięki długotrwałej i kosztownej rehabilitacji zaczynam ponownie chodzić, na razie przy pomocy jednej kuli. Do pełnej sprawności operowanej kończyny jednak jeszcze wiele brakuje. Wskazane jest dalsze usprawnianie jej. Często wyjazdy do Warszawy, rehabilitacja, badania kontrolne i konsultacje lekarskie to dla mojej rodziny znaczne koszty. Tym bardziej, że moja Mama również choruje onkologicznie. Koszty leczenia pochłaniają większość naszych dochodów.

Ze względu na obciążenie wspomnianym genem, żyję w ciągłej niepewności i obawie, czy choroba nie powróci. Wiem, że jest to możliwe, ale przecież nazwano mnie WOJOWNIKIEM, więc będę wojował aż do zwycięstwa!”

Trwa zbiórka pieniędzy, której celem jest pokrycie kosztów dojazdów do szpitala, rehabilitacji oraz zakupu nierefundowanego leku. Każda wpłata to dla Olka nadzieja na lepszą przyszłość i powrót do zdrowia. Nie pozwólmy, by jego walka była daremna – razem możemy pomóc Olkowi stanąć na nogi i wygrać tę nierówną walkę.


- reklama -

Najnowsze wiadomości: