REKLAMA
niedziela, 3, lipiec 2022
REKLAMA

Policjant spod Kutna oskarżony o zabójstwo! „Oddał sześć strzałów z broni służbowej”

poniżej dalsza część artykułu

Prokuratura Okręgowa w Łodzi oskarżyła 31 – letniego, ówczesnego funkcjonariusza policji z powiatu kutnowskiego o zabójstwo, do którego doszło 31 grudnia 2016 roku. Ponadto, zarzucone mu zostało paserstwo i pomocnictwo do uchylania się od opodatkowania podatkiem akcyzowym. Oskarżonemu grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Poszło o długi za „lewe” papierosy

Przypomnijmy, do zbrodni doszło 31 grudnia 2016 roku, po godzinie 18. Jak wynika z dokonanych ustaleń, podejrzany od dawna znał pokrzywdzonego. W ostatnim okresie posiadał u niego dług w kwocie około 20 tys złotych. Od sierpnia 2016 roku pomagał pokrzywdzonemu ukrywać, przechowując u siebie w domu, nielegalnie wyprodukowane: 3000 paczek nielegalnie wyprodukowanych, przeznaczonych do sprzedaży papierosów i 540 litrów spirytusu. 36 – latek od pewnego już czasu żądał od oskarżonego zwrotu pieniędzy. Ten był jednak w trudnej sytuacji finansowej i nie był w stanie uregulować długu.

31 stycznia 2016 roku po godzinie 13 pokrzywdzony po raz pierwszy pojawił się w miejscu zamieszkania 31 – latka. Kolejna wizyta miała miejsce tego samego dnia około godziny 18. Prawdopodobnie wówczas ponownie zażądał zwrotu pieniędzy. Wszystko wskazuje na to, że 31 – latek musiał zapewnić pokrzywdzonego, że ma pieniądze, ale w innym miejscu i muszą tam pojechać. Oskarżony odjechał spod domu, swoim samochodem jako pierwszy. Pokrzywdzony jechał za nim. Kierowali się w stronę Kutna, następnie skręcili w trasę prowadzącą do Żychlina. Po 5 kilometrach odbili w boczną drogę. Zarejestrowały ich kamery monitoringu na przejeździe kolejowym w miejscowości Leszczynek. Dojechali do Strzegocina, a następnie skręcili w drogę biegnącą przez las, w oddali od budynków mieszkalnych.

6 strzałów, w tym jeden w głowę

poniżej dalsza część artykułu

– Tam oskarżony zrealizował swoje przestępcze plany. Zaatakował i pozbawił 36 – latka życia, oddając z broni służbowej 6 strzałów, w tym 5 w okolicę klatki piersiowej i jeden w głowę. Rana głowy i jedna z ran tułowia były bezwzględnie śmiertelne. Następnie, oskarżony umieścił ciało na tylnym siedzeniu samochodu ofiary. Wjechał w drogę leśną taranując szlaban i tam je porzucił. Pieszo wrócił do swojego samochodu – komentuje Krzysztof Kopania, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Następnie, pojechał do domu skąd około 19:30 wyjechał ponownie, udając się do pracy. Tego dnia służbę miał rozpocząć o 19, jednak spóźnił się godzinę. Pozostawione w samochodzie ciało 36 – latka odnalezione zostało następnego dnia około godziny 14:30 przez spacerującą w pobliżu kobietę. Rozpoczęto działania wykrywacze. W sprawę zaangażowało się Buro Spraw Wewnętrznych KGP. Już 4 stycznia 2017 roku, 31 – latek został zatrzymany. Przedstawiono mu zarzuty i na wniosek prokuratora trafił do aresztu. Podczas przesłuchania, nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Biegli psychiatrzy stwierdzili, że brak jest podstaw do kwestionowania jego poczytalności.

poniżej dalsza część artykułu

źródło: Prokuratura Okręgowa w Łodzi

reklama

Warto przeczytać:

reklama