Podczas tegorocznych dożynek Gminy Kutno nie zabrakło podziękowań dla rolników, słów o znaczeniu tradycji oraz odniesień do rozwoju gminy. W swoim wystąpieniu wójt Michał Łuczak mówił o codziennej pracy mieszkańców, rolniczym charakterze gminy, współpracy samorządów oraz znaczeniu wspólnoty.
Dożynkowy chleb, piękne wieńce i uroczysta oprawa przypominają o wielowiekowej tradycji, ale za tymi symbolami stoi bardzo konkretna, codzienna praca. Właśnie na niej w dużej mierze skupił się podczas tegorocznego święta plonów wójt Gminy Kutno, Michał Łuczak.
– Dożynki to nie jest wyłącznie piękny zwyczaj odziedziczony po poprzednich pokoleniach. Jest ono przede wszystkim wyrazem szacunku dla ludzi, którzy każdego dnia podejmują odpowiedzialność za ziemię, za swoje gospodarstwa, za rodziny i za bezpieczeństwo żywnościowe nas wszystkich – mówił Michał Łuczak, wójt gminy Kutno.

„Nie możemy udawać, że sytuacja polskiego rolnictwa jest dziś łatwa”
Wójt podkreślał, że rolnictwo w gminie nie jest jedynie częścią krajobrazu. To wciąż jeden z najważniejszych elementów życia mieszkańców.
– Gmina Kutno jest gminą głęboko rolniczą. Rozległe pola, gospodarstwa rodzinne, praca od świtu do późnego wieczora i przywiązanie do ziemi nie są tutaj elementem krajobrazu ani opowieścią o przeszłości. To wciąż żywa rzeczywistość wielu naszych mieszkańców. Rolnictwo budowało tę gminę przez pokolenia i nadal w ogromnej mierze określa jej charakter, rytm życia oraz gospodarczy potencjał – mówi M. Łuczak.
Za każdym zebranym plonem stoją miesiące pracy, ale również decyzje podejmowane bez gwarancji, że kolejny sezon przyniesie oczekiwany efekt. Rolnik musi reagować na pogodę, ceny, koszty produkcji i sytuację na rynku. Wójt mówił o tym bez omijania trudniejszych tematów.
– Nie możemy udawać, że sytuacja polskiego rolnictwa jest dziś łatwa. Rolnicy mierzą się z niepewnością cen, rosnącymi kosztami, skutkami gwałtownych zjawisk pogodowych i poczuciem, że ciężar zmian zbyt często spada przede wszystkim na ich barki – zaznaczył.
Jak podkreślał, właśnie dlatego dożynki powinny być czymś więcej niż tylko świętowaniem zakończenia żniw.
– W tej sytuacji dożynki powinny być nie tylko chwilą radości po zakończonych żniwach, lecz także momentem uczciwego uznania dla wysiłku ludzi, którzy wykonują pracę niezbędną dla całego społeczeństwa – mówił.
„Rolnictwo nie jest zawodem, który można odłożyć po ośmiu godzinach”
W dalszej części wystąpienia wójt zwrócił uwagę na charakter pracy gospodarzy. To zajęcie, w którym trudno wyznaczyć granicę między pracą a życiem prywatnym.
– Dlatego dzisiaj, w imieniu samorządu Gminy Kutno, chcę powiedzieć jasno: widzimy Państwa codzienny trud. Widzimy odpowiedzialność, z jaką prowadzicie gospodarstwa. Widzimy też, że rolnictwo nie jest zawodem, który można odłożyć po ośmiu godzinach pracy. To sposób życia, wymagający wytrwałości, odwagi i wielkiej cierpliwości – mówił.
Wójt podkreślał przy tym, że dożynki są również okazją do przypomnienia o wspólnocie. O tym, że rozwój gminy nie powinien oznaczać odcinania się od jej tradycji.
– Dożynki są świętem wdzięczności, ale są również świętem wspólnoty. Wspólnoty, która pamięta, skąd wyrasta, która potrafi docenić pracę swoich mieszkańców, która wie, że nowoczesność nie oznacza odcięcia się od tradycji, lecz mądre budowanie przyszłości na tym, co trwałe i wartościowe – zaznaczył.

„Mieszkańcy nie zastanawiają się, do którego samorządu należy dana droga”
Tegoroczne dożynki miały szczególny charakter, ponieważ zostały zorganizowane wspólnie przez Gminę Kutno i Powiat Kutnowski. Ten element również pojawił się w przemówieniu.
Wójt podziękował staroście za współpracę i zwrócił uwagę, że dla mieszkańców podział kompetencji pomiędzy poszczególne szczeble samorządu nie zawsze ma znaczenie. Liczy się efekt.
– Mieszkańcy nie zastanawiają się, do którego samorządu należy dana droga czy sprawa. Chcą po prostu widzieć, że ich potrzeby są dostrzegane i skutecznie załatwiane. Dlatego tak ważne są wspólne działania, między innymi przy drogach powiatowych na terenie naszej gminy, z których każdego dnia korzystają rolnicy, mieszkańcy i ich rodziny – powiedział.
Wystąpienie wójta zawierało również obszerną część poświęconą inwestycjom zrealizowanym w ostatnim roku oraz planom gminy. Były wśród nich między innymi zadania drogowe, inwestycje w gospodarkę wodno-ściekową, szkoły, strażnice OSP i infrastrukturę sportową. O inwestycjach wkrótce będziemy informować w osobnym materiale.
„Żadna droga, budynek ani inwestycja nie mają pełnego znaczenia bez ludzi”
Pod koniec przemówienia wójt wrócił do tego, co pojawiało się w jego słowach od początku, czyli do mieszkańców.
– Wszystkie te działania mają jeden wspólny cel, aby Gmina Kutno była miejscem bezpiecznym, dobrze zorganizowanym i przyjaznym do życia. Ale wiem też, że żadna droga, budynek ani inwestycja nie mają pełnego znaczenia bez ludzi, dla których są realizowane i którzy tę gminę każdego dnia tworzą swoją pracą, odpowiedzialnością i przywiązaniem do miejsca, w którym żyją – podkreślił.
Podziękowania popłynęły do osób zaangażowanych w przygotowanie dożynek: księży, starostów dożynek, sołtysów, rad sołeckich, Kół Gospodyń Wiejskich, strażaków OSP, artystów, pracowników urzędu i instytucji współorganizujących wydarzenie.
Najważniejsze słowa wójt pozostawił jednak dla rolników.
– A przede wszystkim dziękuję rolnikom. Za ich codzienny wysiłek, wytrwałość i wierność ziemi, która od pokoleń żywi nasze rodziny – mówił.
Chleb na zakończenie. „Nie potrzebuje wielu słów”
Ostatnim symbolem przemówienia stał się dożynkowy chleb, który podczas uroczystości przynieśli sołtysi.
– Dożynkowy chleb, który dziś przynieśli sołtysi, nie potrzebuje wielu słów. Jest znakiem pracy, cierpliwości i nadziei wpisanej w każdy kolejny rok gospodarowania. Niech przypomina nam, że dobrobyt zaczyna się od szacunku dla ziemi i dla ludzkiego trudu. Niech będzie również znakiem naszej wspólnoty Gminy Kutno, która pamięta o swoich korzeniach i z ufnością patrzy w przyszłość – zakończył wójt.







