Rzecznik Ministerstwa Zdrowia: Czwarta fala pandemii się rozpędza

Dziś mamy 722 zakażenia koronawirusem, co daje 40-proc. wzrost. Czwarta fala rozpędza się - powiedział w czwartek rzecznik ministra zdrowia Wojciech Andrusiewicz. Wskazał, że wzrost zakażeń widoczny jest w hospitalizacji pacjentów, a największe obłożenie łóżek jest w tych województwach, gdzie najmniej ludzi się zaszczepiło.

- poniżej dalsza część artykułu -

„Widzimy już niestety ten niepokojący trend w szpitalach w trzech województwach. To jest w województwie podkarpackim, gdzie obłożenie łóżek to 26 proc., w województwie lubelskim, gdzie obłożenie wynosi 23 proc. i w województwie podlaskim, gdzie obłożenie jest na poziomie 20 procent” – powiedział rzecznik resortu Wojciech Andrusiewicz w telewizji TVN24.

- poniżej dalsza część artykułu -

Jak dodał, w tych województwach jest najwyższe obłożenie łóżek i jak wskazał „nie dziwi ten fakt, bo w tych województwach najmniej jest szczepień”.

„Liczymy, że te niepokojące wyniki wpłyną na świadomość społeczeństwa, które pójdzie się szczepić. Te trzy województwa z najwyższym obłożeniem łóżek i najwyższymi zakażeniami powinny uzmysłowić, że COVId puka do naszych drzwi i zapuka po nas, gdy się nie zaszczepimy” – mówił.

- poniżej dalsza część artykułu -

W czwartek Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 722 nowych zakażeniach koronawirusem, o śmierci 10 osób z COVID-19. Tydzień temu, 9 września, resort informował o 510 zakażeniach, a dwa tygodnie temu, 2 września – o 390.

Nowe zakażenia, o których poinformowano w czwartek, dotyczą osób z województw: lubelskiego (120), mazowieckiego (93), dolnośląskiego (64), małopolskiego (54), śląskiego (52), zachodniopomorskiego (50), podkarpackiego (47), łódzkiego (38), pomorskiego (36), wielkopolskiego (36), podlaskiego (31), kujawsko-pomorskiego (21), warmińsko-mazurskiego (20), lubuskiego (19), opolskiego (18), świętokrzyskiego (13).

- poniżej dalsza część artykułu -

Andrusiewicz pytany o rozpoczęty w szkołach proces szczepienia dzieci odpowiedział, że o nich muszą zdecydować rodzice.

„To głos rodziców jest tu najważniejszy. Jeśli sam rodzic się nie szczepi, to często trudno, żeby zaszczepił swoje dziecko. Sam proces szczepień w szkołach jest dosyć istotny, ale przypomnijmy fakt, że do tego momentu 750 tys. dzieci w wieku od 12. do 17. roku życia zaszczepiło się” – zaznaczył.

Jak podkreślił, „nie można mówić, że szczepienia w grupie najmłodszych nie postępowały”. „W tej chwili dodatkowo 50 tys. osób zadeklarowało, że zaszczepi się w szkołach. Będziemy więc mówić o niedługo o pełnym wyszczepieniu na poziomie 800 tys dzieci” – wskazał. (PAP)

Autorka: Agnieszka Libudzka




reklama

Ostatnio dodane:

reklama

reklama