Samochody, które są do siebie bardziej zbliżone, niż myślisz

- poniżej dalsza część artykułu -

Dość często dzieje się tak, że osoby przymierzające się do zakupu używanego samochodu fiksują się na konkretnym modelu. Czasem faktycznie jest w nim coś wyróżniającego, ale niekiedy chęć posiadania akurat ściśle określonego auta z pominięciem alternatyw wydaje się tym dziwniejsza, że różnice między modelami są ograniczone.

- poniżej dalsza część artykułu -

Idealny przykład? Grupa VAG

A autach starszej generacji było to świetnie widoczne. Po sprawdzeniu wyposażenia na bestvin.pl dla Octavii, Passata, Toledo i A4 różnice były praktycznie żadne. Te samochody powstawały nie tylko na tych samych podłogach, ale w większości różniły się tylko estetyką. I oczywiście nie twierdzimy, że to nie ma znaczenia, ale przy ograniczonym budżecie zakup Skody albo Seata był znacznie bardziej opłacalny, niż zakup Audi lub VW. Dziś auta z tych klas trochę się, nomen omen, rozjechały. Volkswagen wydaje się najwyższą propozycją, ale od A4 nie różni się jakoś diametralnie. Oczywiście, że można je dowolnie konfigurować, ale to nie jest wielka przepaść między modelami. Skoda stoi trochę w rozkroku, chcąc być jednocześnie autem elitarnym i egalitarnym. Seat dziś zdecydowanie odpadł od czołówki, a szkoda, bo z całej tej grupy wyróżnia się dość mocno choćby ciszą wewnątrz.

- poniżej dalsza część artykułu -

Ta sama klasa? To samo auto

Jest takie zjawisko, które sprawia, że samochody stają się do siebie coraz bardziej podobne. Chodzi oczywiście o „spadanie” technologii do coraz niższych segmentów. Małe auta stają się coraz większe, w ich miejsce muszą wskakiwać nowe, zupełnie świeże modele. Jednocześnie też wyposażenie w większości marek mocno równa w górę. I tu już nie ma mowy o kompletnej technicznej kompatybilności, tylko raczej o konwergencji użytkowej. Czy to będzie Fiat, czy Toyota, czy Mercedes, w gruncie rzeczy wyposażenie podobnych aut z tej samej klasy będzie najczęściej zbieżne. Jasne – dla fanatyków marki różnice będą aż nazbyt wyraźne, bo rozwiązania techniczne są różne, ale jeśli chodzi o przełożenie na trwałość, komfort czy bezpieczeństwo, to tutaj już tak wyraźnego podziału nie ma.

- poniżej dalsza część artykułu -

Kupowanie używanych samochodów: czynnik opinii w cenie

W przypadku używanych samochodów zbieżność wyposażenia jest dość kłopotliwa. Zamawiając raporty z www.carvertical.com/pl/historia-pojazdu, zawsze można zerknąć choćby w listę typowych usterek. Nawet podobne auta mogą się pod tym względem różnic, choćby korzystały z tych samych rozwiązań technicznych. Z drugiej strony – dość powszechne jest kręcenie licznika przy droższych markach i mniejsza ilość oszustw na markach mniej popularnych na tych samych podzespołach. Kupujący musi jakoś pogodzić kwestie budżetowe, wizerunkowe i całkiem subiektywne upodobania. Okazuje się, że ani techniczne podobieństwa, ani wizualne różnice często nie są wystarczające, żeby bez żadnych wątpliwości wytypować doskonałe auto.

mat. partnera




reklama

Ostatnio dodane:

reklama

reklama



open