Na wniosek Prokuratury Rejonowej w Łęczycy tymczasowo aresztowano 57-letniego mężczyznę, który śmiertelnie potrącił przechodnia na drodze wojewódzkiej numer 702 w miejscowości Górki Pęcławskie. O sprawie jako pierwsi pisaliśmy na łamach portalu Panorama Kutna w weekend.
Do zdarzenia doszło 20 czerwca. Tego dnia około godziny 23:00 do Komendy Powiatowej Policji w Łęczycy wpłynęło zgłoszenie, że na pasie drogi w kierunku miejscowości Piątek leży mężczyzna nie wykazujący funkcji życiowych.
Na jezdni znaleziono rower i ciało
„Zgłaszającymi byli przypadkowo przejeżdżający mężczyźni, którzy zobaczyli leżące na jezdni rower i ciało. W toku śledztwa ustalono, że zmarły prawdopodobnie w chwili uderzenia szedł pieszo poboczem prowadząc rower. Na miejscu wypadku zabezpieczono fragmenty elementów pojazdu wskazujące na to, że sprawca poruszał się pojazdem marki Audi A4 B6 w kolorze ciemnozielonym. W związku z tym w komunikatach medialnych zwrócono się do osób, które poruszały się wieczorem w drogą DW702 pomiędzy Piątkiem a Kutnem i posiadały w swych pojazdach wideorejestratory o ich przekazanie do policji. W przekazach medialnych opisano także markę i kolor pojazdu, którym poruszał się sprawca” – informuje Paweł Jasiak, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
Sam zgłosił się na policję i usłyszał zarzuty
22 czerwca 2026 roku do Komendy Powiatowej Policji w Łęczycy zgłosił się wskazany 57-latek. Mężczyznę zatrzymano, a następnie 24 czerwca w Prokuraturze ogłoszono mu zarzuty dotyczące spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz ucieczki z miejsca zdarzenia (art. 177 § 2 kk w zw. z art. 178 § 1a pkt 2 kk, kara do 20 lat pozbawienia wolności).
Jak mówi prokurator Paweł Jasiak, w trakcie wyjaśnień podejrzany wskazał, że nie wiedział na co najechał i dopiero z mediów dowiedział się, że potrącony został człowiek. Po zdarzeniu zatrzymał samochód, jednakże zobaczył tylko rower. Mężczyzna miał nie zadzwonić na numer alarmowy z uwagi na to, że był w szoku.
„Wyjaśnienia te nie były w pełni zgodne ze zgromadzonym materiałem dowodowym. Po przesłuchaniu Prokurator zdecydował o skierowaniu do Sądu wniosku o zastosowanie tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy, powołując się na obawę usuwania dowodów oraz obawę ucieczki, w tym związaną z grożącą surową karą. Wniosek ten został uwzględniony przez Sąd w całości” – informuje Paweł Jasiak, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi.





