Pożar budynku w Topoli Królewskiej był jednym z najpoważniejszych zdarzeń w regionie w ostatnich dniach. Teraz policja poinformowała o zatrzymaniu mężczyzny podejrzanego o podpalenie pustostanu. Decyzją sądu 35-latek najbliższe miesiące spędzi w areszcie.
Do pożaru doszło w poniedziałek, 10 sierpnia. Ogień objął trzypiętrowy budynek, a kłęby dymu były widoczne z kilku kilometrów. W trakcie działań doszło również do częściowego zawalenia obiektu. Na miejscu pracowało kilkanaście zastępów straży pożarnej, w tym specjalistyczna grupa poszukiwawcza z Łodzi.
Policjanci szybko wytypowali podejrzanego
Od początku brano pod uwagę, że pożar mógł być wynikiem celowego działania. Policjanci, analizując informacje przekazane przez świadków, wytypowali mężczyznę podejrzewanego o podpalenie.
35-letni mieszkaniec powiatu łęczyckiego został zatrzymany. Jak przekazała mł. asp. Emilia Augustyniak z KPP Łęczyca, mężczyzna usłyszał zarzut sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach, mającego postać pożaru.
35-latek trafił do aresztu
Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania. Mężczyzna spędzi w nim najbliższe trzy miesiące.
Za zarzucane przestępstwo grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
W wyniku pożaru na szczęśćie nikt nie odniósł obrażeń.











