SportWidzew Łódź wygrywa na zakończenie sezonu i utrzymuje się w Ekstraklasie!

Widzew Łódź wygrywa na zakończenie sezonu i utrzymuje się w Ekstraklasie! [ZDJĘCIA]

Drużyna Widzewa Łódź nie zawiodła w najważniejszej próbie sezonu i na koniec pokonała 2:1 Piasta Gliwice, dzięki czemu zapewniła sobie utrzymanie w najwyższej lidze. Teraz czas na letnią przerwę od rozgrywek PKO Bank Polski Ekstraklasy.

- reklama -

Przez cały mecz piłkarze Widzewa byli niesieni ogromnym dopingiem trybun. Nie zabrakło także kibiców z Kutna i okolic, którzy przez cały sezon wspierali Łodzian i również tym razem głośno dopingowali swoją drużynę.

Od pierwszego gwizdka sędziego Karola Arysa gra była intensywna. Od razu z atakami ruszyła drużyna gości, która wysokim pressingiem próbowała zmusić do błędu Widzewiaków. Potem to gospodarze ruszyli do przodu i wywalczyli kilka rzutów rożnych. Po tym rozegranym w 11. minucie piłka wróciła w pole karne Piasta, gdzie Sebastian Bergier zgrał ją do środka, a tam celnie przymierzył Angel Baena i Widzew objął prowadzenie.

Mimo straty gola Gliwiczanie nie podłamali się i ruszyli do odrabiania strat. Kilka razy próbowali zaatakować bramkę Bartłomieja Drągowskiego. Nerwowo zrobiło się w 22. minucie, gdy po uderzeniu Jasona Lokilo zza pola karnego piłka wylądowała na poprzeczce. Kilka minut później ten sam zawodnik próbował zaskoczyć mierzonym strzałem golkipera RTS-u. Drągowski popisał się jednak dobrą interwencją, po której piłka odbiła się od spojenia bramki.

- reklama -

Widzewiacy odpowiedzieli ofensywnymi akcjami, ale brakowało dokładności, albo minimalnie lepszej celności. Jak po strzale głową Przemysława Wiśniewskiego po wrzutce z kornera w 36. minucie. Dwie minuty później Fran Alvaraz dobrze powalczył o piłkę i odegrał do wbiegającego Baeny, ale ten nie doszedł do tego podania mając przed sobą tylko bramkarza gości.

Potem swoją okazję miał Krajewski, który strzelał po długim rogu i trafił w słupek, ale był jednak na spalonym. W kolejnej akcji, po rozegraniu wolnego przez Alavareza, do strzału doszedł Selahi, ale uderzył niecelnie.

- reklama -

Na przerwę Widzew zszedł do szatni z prowadzeniem 1:0, a drugą połowę rozpoczął bez zmian w składzie. Za to goście dokonali dwóch roszad. Emmanuel Twumasi wszedł za Filipa Borowskiego, a Oskar Leśniak zastąpił Grzegorza Tomasiewicza. Drugi z nich szybko pokazał się na boisku, gdy oddał podkręcony strzał, który trafił w boczną siatkę bramki Łodzian.

Odpowiedź gospodarzy była skuteczniejsza. Po przejęciu piłki przez Widzew prawą stroną pognał Mariusz Fornalczyk i mimo asysty dwóch rywali pięknym, podkręconym strzałem pokonał bramkarza Piasta. Łodzianie prowadzili już 2:0, ale osiem minut później przeciwnicy zdobyli kontaktową bramkę. Po dośrodkowaniu z rożnego z główki celnie przymierzył Hugo Vallejo.

Więcej goli jednak nie padło i Widzew wygrał 2:1. To oznacza, że w przyszłym sezonie czerwono-biało-czerwoni po raz 40. zagrają w najwyższej lidze! Teraz czas na letnią przerwę, a do gry w Ekstraklasie wrócimy w drugiej połowie lipca.

Widzew Łódź – Piast Gliwice 2:1 (1:0)
1:0 – Angel Baena 11′
2:0 – Mariusz Fornalczyk 56′
2:1 – Hugo Vallejo 64′

Źródło: własne / widzew.com
Zdjęcia: Łukasz Stasiak / PanoramaKutna.pl

- reklama -

Najnowsze wiadomości: