Inauguracja sezonu PKO Bank Polski Ekstraklasy przyniosła kibicom w Łodzi sporo emocji. Widzew zremisował z Motorem Lublin 2:2, a na trybunach Serca Łodzi, tradycyjnie, nie zabrakło także wielu fanów z Kutna i okolic.
Nowy sezon rozpoczął się od widowiska, w którym nie brakowało zwrotów akcji. Już w 13. minucie Motor objął prowadzenie po niefortunnym zagraniu Sebastiana Bergiera. Widzew szybko odpowiedział i po dośrodkowaniu Angela Baeny głową do siatki trafił Mariusz Fornalczyk.
Jeszcze przed przerwą gospodarze wyszli na prowadzenie. Po analizie VAR sędzia podyktował rzut karny za zagranie ręką w polu karnym, a Bergier pewnym strzałem wykorzystał „jedenastkę”, rehabilitując się za pechową interwencję z początku spotkania.
Po zmianie stron Motor szybko doprowadził do remisu za sprawą Mbaye Ndiaye i wynik 2:2 utrzymał się już do końcowego gwizdka, choć obie drużyny miały jeszcze swoje okazje. W 65. minucie w barwach Widzewa zadebiutował Karol Świderski, który pojawił się na boisku po wejściu z ławki rezerwowych.
Ostatecznie łodzianie rozpoczęli sezon od remisu i zdobyli pierwszy punkt. Kolejne ligowe spotkanie drużyna trenera Aleksandara Vukovicia rozegra w piątek 31 lipca na wyjeździe z Wisłą Płock.
– Mecz nie był taki, jakim byśmy go sobie życzyli. Mieliśmy słabe wejście w spotkanie, ale po stracie bramki zaczęliśmy grać. Największą zagadką jest początek drugiej połowy, bo byliśmy bardzo słabi. Bez doskoku, bez agresji, z błędami przy wyprowadzaniu piłki do przodu. Mamy o czym myśleć. Pozytywne było to, że udało nam się wrócić do normalnej gry, co było widać po sytuacjach, które stworzyliśmy od 60. minuty do końca meczu – powiedział Aleksandar Vuković, trener Widzewa, cytowany przez oficjalną stronę klubu.
Widzew Łódź 2:2 Motor Lublin – fot. Łukasz Stasiak/PanoramaKutna.pl





























































































