Wiadomości KutnoKutno(ZDJĘCIA) Sterty śmieci i libacje w rozpadającej się ruinie "Wygląd tego miejsca to skandal"

(ZDJĘCIA) Sterty śmieci i libacje w rozpadającej się ruinie „Wygląd tego miejsca to skandal”

Budynek po starej stacji benzynowej przy ul. Łąkoszyńskiej od lat popada w ruinę. Teraz gromadzą się tam śmieci, a nierzadko urządzane są pijackie libacje. Sprawę na ostatniej sesji Rady Miasta poruszył Grzegorz Chojnacki.

- Reklama -

Stacja benzynowa na Łąkoszyńskiej lata świetności ma za sobą. Teraz częściej niż tankujące samochody, spotkać można tam osoby spożywające alkohol, które zostawiają po sobie stertę śmieci. I choć na budynku znajdują się tabliczki informujące o terenie prywatnym, nikt nie respektuje zakazu wstępu.

- Reklama -

To już kolejny rok walki z tą ruiną. Niestety widać naszą niemoc w tym temacie, w walce z prywatnymi właścicielami, którzy w ogóle nie dbają o ten teren. Na przeciwko jest Szkoła Podstawowa nr 6, obok jedna z głównych wlotowych i wylotowych ulic z miasta. Wszyscy patrzą na ten, żeby nie użyć nieparlamentarnych słów, bałagan. I my nic z tym nie możemy zrobić. Zasugerowałem w złożonej interpelacji, żeby wejść na drogę sądową, aby właściciele wreszcie zrobili z tym porządek, bo to jest skandal, jak wygląda to miejsce – mówił na sesji Grzegorz Chojnacki, wiceprzewodniczący Rady Miasta Kutno.

Okazuje się, że miejski samorząd ma związane ręce w walce z prywatnymi właścicielami terenów, między innymi takich jak wspomniana stacja benzynowa.

- Reklama -

Ta sprawa jest przez nas prowadzona od kilku lat. Jedna z właścicielek mieszka gdzieś w Polsce, a drugim współwłaścicielem jest spółka, która znajduje się w likwidacji. Skierowaliśmy sprawę do sądu, temat zna też powiatowy inspektorat budowlany. Jedna sprawa w sądzie się skończy i zaczynamy kolejną. Najczęstsze wyroki to grzywna w wysokości od 50 do 1500 złotych – wyjaśniał Ryszard Wilanowski, komendant Straży Miejskiej w Kutnie.

Jak się okazuje, wybawieniem w tej sytuacji może być planowana przebudowa skrzyżowania ul. Łąkoszyńskiej i Troczewskiego. Wówczas istniałaby możliwość, aby miasto wykupiło teren i sprawiło, że po rozpadającej się ruinie nie zostanie śladu.

- Reklama -
reklama

Nie przegap:

reklama

Przeczytaj także inne wiadomości z Kutna i okolic: