reklama
reklama

(ZDJĘCIA/WIDEO) Konferencja Jońskiego i Baranowskiej – mocne słowa o sytuacji w kutnowskim szpitalu

Nie milkną echa planów związanych z przekształceniem Kutnowskiego Szpitala Samorządowego w placówkę zakaźną. Dziś na konferencji prasowej w tej sprawie z dziennikarzami spotkali się poseł Dariusz Joński i pielęgniarka Anna Baranowska. Nie brakowało mocnych i gorzkich słów.

Na początku konferencji Dariusz Joński, który pojawił się w towarzystwie Anny Baranowskiej z kutnowskiego szpitala, poinformował o wysłaniu interpelacji do premiera Mateusza Morawieckiego m.in. W sprawie przekształcenia KSS-u w szpital covidowy.

- R E K L A M A -

Tylko problem w tym, że po pierwsze nie ma żadnej strategii, nie ma przygotowania, często bywa tak jak w Wieruszowie, że nawet nie ma jednego respiratora, ale nie ma też zakaźników. Nie ma ludzi, którzy mają to obsługiwać. Nie ma anestezjologów, nie ma pielęgniarek, ani nie ma kadry przeszkolonej do walki z COVID-19. Możemy się chwalić i wojewoda może mówić, że ma 240 łóżek, ale niech pokaże ilu ma lekarzy i skąd chce ich wziąć – mówił Joński.

Poseł odniósł się także do placówek w Łęczycy i Łowiczu, dokąd udawać mają się kutnianie.

- R E K L A M A -

Sprawa dotyczy też wielu mieszkańców powiatu, którzy mieli zaplanowane operacje. Wojewoda uspokaja i mówi, że jest szpital w Łęczycy i Łowiczu i one mają przyjmować. Ale pytanie kiedy mają przyjąć, przecież tamte szpitale również mają zaplanowane operacje i to nie jest tak, że tamtych ludzi odstawią na bok i przyjmą tych z powiatu kutnowskiego – komentuje Joński.

Zdaniem posła Koalicji Obywatelskiej „to wszystko można było przygotować”.

- R E K L A M A -

Gdyby strategia była tak jak w innych krajach europejskich pół roku wcześniej to i szpital polowy w tym okręgu by się gdzieś znalazł, tak aby nie zamykać tych szpitali, tylko przygotować dodatkowe miejsca, które prawdopodobnie niestety będą potrzebne – uważa D. Joński.

Głos na konferencji zabrała także pielęgniarka Anna Baranowska z Kutnowskiego Szpitala Samorządowego.

Reprezentuję grupę zawodową pielęgniarek i położnych, która jest do tej pory bardzo po macoszemu traktowana przez zarząd szpitala kutnowskiego i zarząd powiatu kutnowskiego. Dostawałyśmy tzw. dodatek „Zembalowy”, miałyśmy do tego taki dodatek wyrównawczy. W tej chwili prezes (KSS – przyp.red.) stwierdził, że nie będzie wypłacał tego dodatku, wydał takie zarządzenie, na zwolnieniach lekarskich i m.in. dla osób, które przebywają na kwarantannie z powodu koronawirusa – opowiadała A. Baranowska.

Zdaniem pielęgniarki jest to haniebne postępowanie szefa kutnowskiego szpitala.

To jest tak haniebne postępowanie prezesa i to jest tak uderzające w naszą grupę, że nie wiem czy pan prezes się zastanowił, że bez pielęgniarek nie będzie mógł realizować swoich planów. Chciałam powiedzieć, że w tej chwili jest taka dezorganizacja w szpitalu, nikt nic nie wie, o niczym nie jesteśmy informowani. Nawet nie zostaliśmy poinformowani o tym, jaka została podjęta decyzja (o szpitalu zakaźnym w Kutnie – przyp.red.) o wszystkim dowiadujemy się z mediów, nikt z nami po prostu nie rozmawia i nie informuje na bieżąco jakie będą kolejne poczynania – denerwuje się Baranowska.

O sprawie kutnowskiego szpitala, który ma zostać przekształcony w placówkę zakaźną będziemy jeszcze informować.





- R E K L A M A -

Polecamy:

Nie przegap: