Piłkarze KS Kutno mają za sobą drugi sparing podczas przygotowań do rundy wiosennej. W sobotę kutnianie podejmowali na własnym „Dziewiątki” Sokół Aleksandrów i przegrali 2:3. W drużynie z Kutna wystąpili zawodnicy testowani, a jeden z nich strzelił nawet bramkę.
– Mecz był rozegrany w dobrym tempie. Jak na warunki, które panowały, jestem zadowolony z tej jednostki treningowej – zawodnicy dobrze popracowali. Było sporo pozytywów, natomiast przy straconych bramkach popełniliśmy niestety dość proste błędy. Wolę jednak, żeby takie sytuacje wydarzyły się teraz i zostały wyeliminowane w sparingach, niż miałyby się powtarzać później w lidze. Jest co analizować i nad czym pracować – komentuje Rafał Serwaciński, trener KS Kutno.
Jak podkreśla trener KS-u, na tym etapie przygotowań, wynik jest sprawą drugorzędną.
– Na tym etapie przygotowań nie zwracamy uwagi na wynik. Najważniejsze jest to, aby każdy z zawodników miał możliwość gry. Do dyspozycji mieliśmy 21 zawodników i praktycznie dwie jedenastki się wymieniały. Nasza młodzież mogła się pokazać na tle dość silnego przeciwnika – mówi Serwaciński.
W ekipie KS-u ponownie wystąpili zawodnicy testowani. O tym, czy będą grać przy Kościuszki w rundzie wiosennej, powinniśmy przekonać w ciągu najbliższych kilkunastu dni.
– Zawodnicy testowani pokazali się z niezłej strony. Będziemy z nimi rozmawiać i więcej powinniśmy wiedzieć w ciągu najbliższego tygodnia lub dwóch. To piłkarze, którzy mogą podnieść rywalizację w zespole, a być może nawet wskoczyć do pierwszego składu. Co dalej, czas pokaże. Na pewno ktoś odejdzie, ktoś przyjdzie. Tak jest co pół roku, ale rewolucji kadrowej nie potrzebujemy. Trzon zespołu pozostanie – dodaje Serwaciński.
Teraz KS Kutno zmierzy się w sparingu z Wisłą Dobrzyń (31 stycznia – wkrótce informacje o lokalizacji i godzinie rozpoczęcia meczu).
KS Kutno 2:3 Sokół Aleksandrów Łódzki
Gole dla kutnian: Adam Szymański, testowany



































