Zgłoszenia zamknięte, emocje rosną, a przed kandydatkami najważniejszy krok, czyli casting na nową Królową Róż. W sobotę, 18 kwietnia 2026 roku, o godzinie 10:00 w Kutnowskim Domu Kultury rozpocznie się wydarzenie, które dla wielu młodych kobiet może stać się początkiem niezwykłej przygody.
Jak udało nam się ustalić do Kutnowskiego Domu Kultury wpłynęło 8 zgłoszeń od kandydatek, które chciałyby zostać Królową Róż.
Jeszcze przed oficjalnym startem uczestniczki, które wcześniej przesłały kompletne zgłoszenia, będą miały czas na spokojne potwierdzenie swojej obecności i przygotowanie się do występu. Potem drzwi sali tarasowej się zamkną, a na scenę wkroczy nie tylko uroda, ale przede wszystkim osobowość. Bo właśnie ona, obok charyzmy i pozytywnej energii będzie tego dnia najważniejsza.
Casting rozpocznie się od wspólnego spotkania wszystkich kandydatek. Organizatorzy przedstawią jury i wyjaśnią zasady, a chwilę później zacznie się pierwszy etap zmagań.
Każda z uczestniczek stanie przed komisją, by zaprezentować się w krótkiej autoprezentacji. Będzie też rozmowa, czyli moment, w którym liczy się naturalność, szczerość i umiejętność bycia sobą. Nie zabraknie również zadania specjalnego: krótkiej przemowy otwierającej Święto Róży. Maksymalnie dwie minuty, ale to właśnie w tym czasie kandydatki będą mogły pokazać swoją kreatywność i wyczucie. Możliwe są także zdjęcia próbne – pierwsza namiastka tego, co czeka zwyciężczynię.
Po pierwszej części jury wybierze kandydatki, które przejdą dalej. Drugi etap to już większe wyzwanie: rozmowy, zadania aktorskie i improwizowane wypowiedzi na zadany temat. To tutaj najczęściej widać, kto naprawdę czuje scenę i potrafi odnaleźć się w nieprzewidywalnych sytuacjach.
Werdykt zapadnie jeszcze tego samego dnia. Po naradzie jury ponownie spotka się ze wszystkimi kandydatkami i ogłosi swoją decyzję. Dla jednej z nich będzie to moment przełomowy. Nowa Królowa Róż niemal od razu wkroczy w swoją rolę. Tuż po castingu zaplanowano pierwszą profesjonalną sesję zdjęciową.
Obecnie Królową Róż jest 22-letnia Martyna Popławska. Jury zachwyciła nie tylko urodą, ale i osobowością. Oczarowała delikatnością, uśmiechem i błękitem oczu. Jest studentką farmacji na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi. – Poczuliśmy chemię, bo jak na kierunek przystało, Martyna nie tylko zna skład leków, ale i receptę na sukces. Zodiakalny wodnik. Dziś sprzyjało jej szczęście, choć bywa przesądna – komentowało jury tuż po podjęciu decyzji o wyborze Królowej Róż.
A jak Martyna wspomina ostatnie Święto Róży?
– To były trzy dni pełne ekscytacji. Ludzie, uśmiechy, zdjęcia, piękne kwiaty… Nawet deszczowa pogoda nie przyćmiła naszego różanego weekendu – mówi w rozmowie z Panoramą.





